Drożdżówka kardamonowa z makiem czyli Niedzielne Śniadanie odc.119

Niedziela to zazwyczaj dzień gdy nie muszę się spieszyć.
Mogę pozwolić sobie na poranne działania w kuchni, leniwe gotowanie kakao, zagniatanie bułek, pieczenie chałki.
To miły czas, wspólne jedzenie drugiego śniadanie i pogaduchy.
Ta chałka to wspomnienie sprzed tygodnia, ale wspomnienie warte powtórzenia :) 
Wilgotne lekko gliniaste ciasto, piękny zapach, w sam raz słodki smak. Cała chałka zniknęła na raz w brzuchach domowników!


Drożdżówka kardamonowa z makiem

50 g masła
250 ml mleka
25 g drożdży
1/4 łyżeczki soli
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki kardamonu
500 g maki pszennej
 jajko do posmarowania
do posypania cukier perlisty i mak


Tłuszcz rozpuszczamy, łączymy z mlekiem i lekko podgrzewamy.
Do miski wkruszamy drożdże, zalewamy kilkoma łyżkami mleka z masłem, mieszamy do rozpuszczenia. Dolewamy resztę mleka, wsypujemy cukier, sól, kardamon i większość mąki.
Wyrabiamy ciasto w razie potrzeby podsypując reszta mąki, aż zacznie odchodzić od ręki lub haka, stanie się gładkie, elastyczne i lśniące.
Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrastania w ciepłe miejsce.


Wyrośnięte ciasto chwilę zagniatamy by je odgazować.
Formę do keksówki wykładamy papierem do pieczenia.
Ciasto dzielimy na trzy części i z każdej formujemy wałek. Wałki zaplatamy w warkocz jak chałkę.
Zaplecione ciasto umieszczamy w foremce.


Ciasto odstawiamy na pół godziny do wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do 225 st.C.
Wyrośniętą chałkę smarujemy rozmąconym jajkiem. Posypujemy cukrem i makiem.
Wkładamy do nagrzanego pieca na 15-20 minut. Warto sprawdzić patyczkiem czy jest gotowa w środku nim wyjmiemy ją do studzenia.
Kiedy chałka stanie się rumiana i ładnie urośnie wyjmujemy ją z piekarnika. Studzimy po wyjęciu z formy na kratce.

Komentarze

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty