Makaron z salami i suszonymi pomidorami czyli TESTUJEMY makarony

Jakiś czas temu zostałam poproszona o przetestowanie Makaronów Międzybrodzkich. Otrzymałam dwie paczuszki. Jeden to krótkie niteczki 5cio jajeczne, drugi wstążki karbowane 4ro jajeczne. Wczoraj postanowiłam makaronu spróbować.


Wybrałam wstążki i ugotowałam je zgodnie z przepisem na opakowaniu (7-10 minut) wybierając dłuższy czas i dodatek jedynie soli (bez oliwy) gdyż Małżon lubi miękkie kluski. Makaron ładnie się ugotował i nie posklejał specjalnie.
Podałam go Małżonowi z sosem znalezionym w Aromatycznych inspiracjach. Okazał się idealny do tego typu sosów. Sos ładnie pokrył makaron, nie spływał z niego.


Trochę klusek zostawiłam dla Córci, do zupy. I tu pojawił się problem gdyż makaron się skleił i rozkleić nie chciał, za to miałam okazje ugotować drugie kluseczki. Córci bardzo smakowały.

Muszę przyznać, że Makarony Międzybrodzkie są przyjemne w obsłudze, dobrze się gotują a jeszcze lepiej smakują (tak wynika ze słów moich domowników). Wiem, że jeśli będę miała ochotę na makaron jajeczny sięgnę po makaron właśnie tej firmy. Dziękuję za możliwość wypróbowania tych produktów i zapraszam na Makaron z salami i suszonymi pomidorami.

MAKARON Z SALAMI I SUSZONYMI POMIDORAMI

200 g makaronu
100 g salami100 g suszonych pomidorów
75 ml czerwonego wina (u mnie wody)
250 g przecieru pomidorowego
1/2 łyżeczki suszonej bazylii
garść świeżej bazylii
garść natki pietruszki
100 g mozzarelli
szczypta soli

Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Do garnka wlewamy przecier pomidorowy. Zagotowujemy, dodajemy czerwone wino/wodę i gotujemy na małym ogniu przez około 3 minuty do odparowania. Dodajemy plastry salami (ja moje wcześniej położyłam na rozgrzanej patelni i zrumieniłam), pokrojone na mniejsze kawałki suszone pomidory oraz suszoną bazylię. Doprawiamy do smaku solą.
Gotujemy razem przez około 10 minut. Jeśli sos jest zbyt gęsty można dodać troszkę wody i ponownie zagotować. Na końcu dodajemy świeżą bazylię. Całość jeszcze raz mieszamy. Makaron nakładamy na talerze, polewamy sosem. Posypujemy startą mozzarellą i ozdabiamy natką pietruszki.

Komentarze

  1. To jest takie jedzonko ,które wszyscy u mnie w domu zjedzą z przyjemnością.Oczywiście nad kalorycznością tegoż nie należy myśleć,co by nie stracić radości :)
    pozdrowionka
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Danie pełne włosko-polskiego słońca \.
    Mniammmm.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie gromadzę przepisy na szybkie, urlopowe danie więc na pewno wykorzystam:D Dla mojego męża makaron + sos pomidorowy to połączenie IDEALNE, więc myślę, że również będzie zadowolony;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji