Żytni zakwasowiec z rodzynkami

Kiedy zobaczyłam ten chleb w Pracowni Wypieków wiedziałam, że go upiekę i to jak najszybciej. Tak też się stało w zeszłym tygodniu. Był chlebem wyjazdowym dla Małżona a ja zżymałam się nie mogąc spróbować. Bardzo wilgotny, gliniasty, pachnący pumperniklem, lekko słodkawy od rodzynek. Idealny razowiec... spróbuję pewnie za jakiś czas.


150 g żytniego, aktywnego zakwasu
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720
200 g wody

Mieszamy, przykrywamy ściereczką, odstawiamy na 18 h.
Następnie dodajemy:

150 g mąki żytniej razowej typ 2000
200 g wody (gdyby ciasto było zbyt twarde, można dodać więcej wody, do 250 g)
1 łyżeczka soli
100 g rodzynek

Wszystkie składniki mieszamy dokładnie łyżką.
Przekładamy do keksówki o pojemności 1 kg wysmarowanej oliwą lub olejem i wysypanej otrębami.
Przekładamy ciasto i odstawiamy do wyrastania na 2-8 h. U mnie było to ok. 5ciu godzin.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st C. wstawiamy chleb i pieczemy ok. 40 minut.
Studzimy, wyjmujemy z formy. Idealny nawet kilka dni po upieczeniu, baaardzo długo świeży.

Komentarze

  1. A ja ostatnio jadłam chlebek z żurawiną...rewelacja!Skoro lubisz takie wypieki to wypróbuj koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. z żurawiną chleby piekę na bieżąco bo faktycznie są super :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji