Mini naleśniczki ryżowe czyli znowu TESTUJEMY

Z racji diety bez mlecznej poznałam i polubiłam smak mleka ryżowego. Próbowałam naturalnego oraz tego z dodatkiem Ca rożnych firm a teraz postanowiłam skorzystać z propozycji firmy Alpro i spróbować ich napoju, który wprowadzają na rynek, właśnie ryżowego. Kurier przyniósł paczuszkę a ja rozpoczęłam popołudnie od kawy zbożowej z tym mlekiem właśnie. 
I... 
Miło mi się w buzi zrobiło bo choć słowa o tym nie ma na opakowaniu mleko jest waniliowe. Może być to wadą ale i zaletą... pomyślcie sobie jak pyszne mogą być naleśniki z tegoż napoju właśnie?! Postanowiłam przekonać się na własnej skórze i wczoraj takowe usmażyłam a dziś na śniadanie zjadłam owsiankę ryżowo waniliową z jabłkiem. W obu przypadkach pyszności!!!

Wracając do mleka, jest słodkawe, jakby tu ująć, lekko gęstawe, o miłym zapachu i waniliowym smaku. A skład? otóż trochę mnie z początku przeraził gdyż oprócz ryżu i wody czy tez oleju (dotąd było to dla mnie normą) pojawiły się tez różne wzbogacacze: 

fosforan triwapniowy, 
maltodekstryna, 
emulgator (lecytyna rzepakowa), 
sól morska, 
aromat, 
stabilizator (guma gellan), 
witaminy* (ryboflawina (B2), B12, D2), 
regulator kwasowości (fosforan dwupotasowy)

Przyznacie, że w dobie moich mąk z uczuleniami Syncia miałam powód do wątpliwości. Na szczęście mleko do tej pory nie zaszkodziło. Nie ma krostek ani bólu brzuszka. Ufff. Mogę więc pić ten waniliowy napój i z czystym sumieniem zaprosić na naleśniczki.



MINI NALEŚNICZKI RYŻOWE

1 szkl. mąki
1 szkl. mleka ryżowego
2 jajka przepiórcze lub jedno zwykłe, nieduże
łyżeczka oleju
szczypta soli

Składniki dokładnie mieszamy w misce trzepaczką. Patelnię nagrzewamy i delikatnie natłuszczamy. Nalewamy po trosze ciasta tak by otrzymać niewielkie, cienkie placuszki.
Smażymy do zrumienienia z obu stron.
Podajemy z dżemem lub innymi ulubionymi dodatkami.

 zdjęcie pochodzi ze strony Alpro

Komentarze

  1. O! Jesteś wreszcie! Jak nie wiem, co masz na obiad to się stresuję;)
    Dobrze, że to mleczko Wam służy, u mnie nie ma szans: ryż - nietolerancja, wanilia - alergia.
    hihi lekko nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam jeszcze mleka ryżowego. wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę posłać znajomej adres bloga, bo zmaga się z podobnymi trudnościami

    OdpowiedzUsuń
  4. Pychotka, muszę wypróbować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji