Kotleciki rybne z nutka cytryny czyli Niedzielne Mielenie odc.27

Witajcie w ten wietrzny poranek. Na szczęście słońce przebiło się przez chmury i nie pada, moje szczęście ponieważ dzisiaj intensywny dzień przed nami. Wcześniej odbieram dzieci z zajęć, zostają z mamą Małżona bym mogła ruszyć do Wawy załatwić rozmaite urzędowe sprawy.
Mam dziwny czas, poddenerwowany bym rzekła. Dzieciaki zdrowe ale albo mnie boli głowa i kaszle okrutnie, albo Małżona rozkłada gorączka i ból brzucha. Martwię się i myśli najczarniejsze jak zwykle przychodzą mi do głowy. A to ostatnia osoba, która spotkam u lekarza...

Nie zanudzam Was więcej i nim z podopiecznym ruszę po moje blondaski kilka słów o kotlecikach.
Powstały na bazie przepisu z książki "30 minut w kuchni" Jamiego Olivera. Są bardzo proste w przygotowaniu i przepysznie lekkie w smaku. Nie dodaje się do nich jajka ani nic mlecznego więc dla tych na ryby nie uczulonych a na inne produkty owszem, idealne!!!


Kotleciki rybne z nutka cytryny

250 g dorsza bez skóry i ości
250 g łososia bez skóry i ości
2 kromki czerstwego chleba
pół pęczka natki pietruszki
skórka otarta z połowy cytryny
sól, pieprz

Chleb wkładamy do malaksera i miksujemy na drobne okruszki. Przesypujemy je do miseczki.
Do malaksera wkładamy rybę i razem z natka i skórka z cytryny oraz przyprawami miksujemy ją, najfajniej jakby zostały kawałeczki ryby.
Do masy dorzucamy 2 łyżki chlebowych okruszków i zagniatamy. 
Formujemy okrągłe i dość płaskie kotleciki, obtaczamy w pozostałych okruszkach i smażymy na rozgrzanej patelni z olejem. Powinny być rumiane i chrupiące.

Komentarze

  1. Nie mam szczęścia, jak bez jaj i mleka to z chlebem! oj....

    OdpowiedzUsuń
  2. Są kotleciki,yupiiiiiiiiiiii!
    Uwielbiam rybne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kiedyś robić, świetnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pycha! Musze koniecznie zrobic :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty