Kokosanki czyli poWeekendowe Lakocie odc.83

Uwielbiam wszystko co kokosowe, od kostki z kaszy manny i wiórków kokosowych zacząwszy a na pikantnym mięsie z mleczkiem kokosowym skończywszy, każda kokosowa wariacja mi odpowiada, no może poza koko kremem do ciała...
Ciasteczka zwane kokosankami robiłam nie raz i nie jedną recepturę wykorzystałam. Uwielbiam takie bardzo wilgotne w środku, niestety takie BARDZO wilgotne wręcz gumiaste udawało mi się jedynie kupić,  te domowe zawsze były mi za suche.

W ubiegłym tygodniu w przeddzień moich urodzin dostałam od koleżanki książkę "Cukiernia Lidla. 104 przepisy Mistrza Pawła Małeckiego". Rzadko robię zakupy w Lidlu więc nie zbierałam naklejek i posiadanie tejże książki raczej wydawało mi się nierealne, tymczasem spotkał mnie taki miły prezent...
Książka jest pięknie wydana. Ładny papier, bardzo smakowite zdjęcia ale przede wszystkim przepisy na rewelacyjne ale i niekoniecznie skomplikowane smakołyki. Wertowałam książkę wielokrotnie ale już przy pierwszym przekładaniu kartek w oko wpadł mi przepis na Kokosanki i na włoskie ciasteczka Cantuccini.
Dzisiaj podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z Kokosankami.


Żadnego ubijania piany! jedynie mieszanie i podgrzewanie masy w kąpieli wodnej... znaliście taki sposób? ja nie! i co najważniejsze bardziej niż zadowalający efekt końcowy. Są to najlepsze, nawet lepsze od tych z cukierni, kokosanki jakie jadłam! wilgotne, wręcz ciągnący się środek i delikatnie chrupiący wierzch. Idealny sposób na wykorzystanie zalegających białek, nawet tych mrożonych :)


 Kokosanki

200 g wiórków kokosowych
350 g cukru
kilka kropli ekstraktu waniliowego
5 białek

Na garnku z wrząca woda ustawiamy miskę. Wsypujemy do niej cukier i wiórki oraz wlewamy białka i ekstrakt. Mieszamy aż do uzyskania gorącej i jednolitej masy.
Miskę zdejmujemy z garnka i masę studzimy.
Masę nakładamy łyżką lub wyciskamy z worka cukierniczego na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 st.C. Powinny być gotowe po ok 12-15 minutach.


Komentarze

  1. Uwielbiam kokosanki :) Pyszności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również! dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  2. jak ja ich dawno nie jadłam,,,:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam tą ksiazkę i wielka ochotę na kokosanki:) ... cudowne Ci wyszły:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty