Ciasteczka ziemniaczane dla judoków czyli poWeekendowe Łakocie odc.133

Piątkowe popołudnie minęło nam pod znakiem judo. 
Tak! Moje dzieci wkręciły się w ćwiczenia. Dzielnie chodzą na treningi. Córcia w szkole, Syncio w CSP w Legionowie a mnie duma rozpiera!
W ubiegły piątek Matka, czyli ja, dzielnie przygotowywała się do sobotnich warsztatów a jednocześnie szykowała smakołyki dla ukochanych judoków :)
Planowane warsztaty były mocno bulwiaste a dzieci bardzo głodne więc ciasteczka ziemniaczane okazały się rewelacyjnym pomysłem. 
Zapraszam po przepis. Jest to mocno przeze mnie zmodyfikowana receptura Olgi Smile.
Najlepsze od razu po upieczeniu choć i na drugi dzień smakują świetnie.
Nie zachowują niestety chrupkość.


Ciasteczka ziemniaczane

600 g ziemniaków, typ B
380-400 g mąki pszennej – zależenie od konsystencji ziemniaków
250 g cukru
2 jajka
skórka otarta z jednej cytryny
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Ziemniaki gotujemy do miękkości. Studzimy, przeciskamy przez praskę. Dodajemy do nich mąkę, cukier, jajko, skórkę z cytryny i łyżeczkę proszku do pieczenia.
Całość wyrabiamy ręką. Odstawiamy na około 10 minut.
Jeżeli ciasto jest bardzo lepkie i miękkie dodajemy w równych proporcjach łyżkę mąki i łyżkę cukru. Mieszamy i czekamy przez chwilkę. Jeżeli nadal jest bardzo miękkie ponownie dodaję cukier i mąkę. Wszystko zależy, jakie mamy ziemniaki.
Masa musi osiągnąć taką konsystencję, aby dało się z niej formować placuszki.
Formujemy placuszki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 30 minut.
Studzimy ciasteczka na kratce. Przed podaniem możemy posypać cukrem pudrem.


Komentarze

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(