Rogale z makiem czyli Slodki Czwartek odc.114

Był czas magii, spacerów i ogniska, pogaduszek i radości. Był powrót do rzeczywistości, szkoły i pracy. Odwlokłam go jednak w czasie biorąc wolny dzień. Wolny, niewolny, spędzony aktywnie w domu z odkurzaczem w ręku, w towarzystwie sterty prania i zmywania, wśród garnków i misek. Tak lubię, za tym tęsknię trwając w codzienności.
Kiedy zobaczyłam je na blogu Pistachio nie byłam w stanie im się oprzeć. Okazały się delikatne, lekko słodkie, ślicznie się rozwarstwiające przy każdym kęsie. Rogale będące wspomnieniem dzieciństwa i pieczywa kupowanego w wiejskim GS-ie.


Rogale z makiem

ciasto:
20 g świeżych drożdży
45 g cukru
1 łyżeczka soli
40 g miękkiego masła
220 ml mleka
1 jajko
500 g mąki pszennej (typu 550)

do posmarowania:
1 żółtko
1 łyżeczka mleka
1-2 łyżki maku

W rondelku podgrzewamy mleko z masłem. Odstawiamy by wystygło.
Drożdże wkruszamy do miski i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na 5 minut.
W mleku z masłem rozkłócamy jajko.
Do miski z drożdżami i cukrem wlewamy mleko z masłem i jajkiem. Mieszamy.
Dodajemy mąkę i sól. Wyrabiamy mikserem do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta.
Ciasto przekładamy do miski posmarowanej olejem, odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat obsypany mąką i chwilę odgazowujemy.
Dzielimy na 2 części i i każdą rozwałkowujemy na kształt koła.
Tniemy nożem na 8 trójkątów.
Rogaliki zwijamy zaczynając od podstawy trójkąta.
Wierzchołek i rogi trójkąta przy zwijaniu lekko wyciągamy.
Układamy rogale na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Odstawiamy do wyrastania na 30 minut.
Piekarnik nagrzewamy do  180 st.C. Przed pieczeniem smarujemy rogale roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i posypujemy makiem.
Pieczemy ok. 15-20 minut do zrumienienia. Studzimy na kratce.

Na zdjęciach oczywiście patera rodem z Domu Mokoszy. Jeśli ktoś z Was chciałby mieć podobną Ewa zrobi na zamówienie, a może ma jeszcze kilka na stanie? warto sprawdzić!!!

Komentarze

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji