Czarnoporzeczkowy Dżemosław

W ciepłym, rodzinnym domu nie powinno zabraknąć domowych przetworów. Tak  jakoś mi się w głowie wyobraziło. Dlatego też co roku wbrew czasowi i cenom owoców staram się zrobić choć kilka słoiczków własnej produkcji dżemów, konfitur i marmolad. Wytrawne przetwory zostawiam teściowej, która czasem robi i się dzieli :D Ponieważ uwielbiam czarną porzeczkę w tym roku po raz pierwszy postanowiłam ją przerobić i włożyć w słoiczki.


1 kg porzeczki czarnej, umytej i bez ogonków
200 g cukru

Porzeczki wrzucamy do szerokiego rondla z grubym dnem i włączamy niezbyt duży płomień. Gotujemy owoce do momentu aż popękają i wpłynie z nich sok. Trwa to ok pół godziny.
Następnie wrzucamy cukier i mieszamy. Smażymy/gotujemy jeszcze ok pół godziny mieszając co i rusz aż konsystencja dżemu i stopień rozgotowania owoców nas zadowoli. Jeśli owoce puszczą bardzo dużo soku możemy zgasić płomień i zostawić dżem do wystygnięcia. zagotować go ponownie dnia następnego i przełożyć do czystych, wygrzanych słoików. Z podanej proporcji otrzymałam 4 małe słoiki przetworu.

Komentarze

  1. ufffff,wczroraj na zmianę zbierałam z krzaków i smażyłam :)
    pozdrowionka
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest coś w robieniu przetworów coś niesłychanie wyjątkowego, ciepłego, rodzinnego - popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak mam i nawet, jeżeli czasu brak,
    staram się choć kilka słoiczków zrobić;)
    Miło jest otworzyć taki słoiczek zimą
    i poczuć zapach lata:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji