Płatki, płateczki, kasze i mąki czyli Pochrupadło i znowu TESTUJEMY

Testuję ostatnio trochę rożnych produktów dzięki czemu poznaje nowe marki i nowe smaki. Dlatego też bez wątpliwości zgodziłam się podjąć współpracę z PrzedsiębiorstwemZbożowo-Młynarskim "PZZ" w Stoisławiu S.A
Jako pierwsze postanowiłam przetestować płatki, jeden ze składowych paczki, którą odebrałam dwa dni temu z poczty.
Z jęczmiennych i owsianych prawie codziennie przygotowuję sobie coś do pochrupania czyli tzw. Przegryzkę lub Pochrupadło.
Gdy otworzyłam dzisiaj opakowania uderzył mnie zapach płatków, piękny i świeży. Poza tym rzadko spotykam jęczmienne w postaci całej więc byłam miło zaskoczona. 
Tym razem upiekłam je sobie trochę inaczej, z nowymi proporcjami i składnikami, z przeznaczeniem "NA WYJAZD". Tylko nie wiem jak się im oprę :) 


POCHRUPADŁO

po 90 g płatków jęczmiennych i owsianych błyskawicznych
2 łyżki otrębów pszennych
20 g słonecznika
30 g pestek dyni
40 g cukru trzcinowego
30 g oliwy z pierwszego tłoczenia
1 jajko przepiórcze
2 łyżki wody
spora szczypta soli morskiej

Wszystkie składniki mieszamy w misce. Zostawiamy na 20 minut.
Nagrzewamy piekarnik do 180 st.C.

Płatki wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem i pieczemy na złoto ok 15 minut. Studzimy i przekładamy do słoika. Pyszne same lub jako płatki z mlekiem.


A teraz o tym co było w paczce i słów kilka o opakowaniach.

Paczka zawierała:

Mąkę Tortową,

Płatki Owsiane Górskie Extra Błyskawiczne,

Płatki Jęczmienne Wyborowe,

Kaszę Manną Błyskawiczną

oraz Kaszę Gryczaną Prażoną Całą


Od razu w oczy wpadło mi się opakowanie mąki tortowej. Oczywiście papierowe, z  prostymi, bardzo wyraźnymi literami i logo producenta. Dla mnie super! Bardzo czytelne i rzucające się w oczy. Myślę, że sięgnęłabym po te mąkę w sklepie.
Opakowania pozostałych produktów okazały się foliowe, równie czytelne, w ładnych kolorach, bez natłoku informacji i zbędnych tekstów za to z cennymi informacjami takimi jak masa pakowania przy danej wilgotności, zasobność w składniki odżywcze czy też wartość odżywcza.

Wypróbowałam dzisiaj również Kaszę manną, z której to dodatkiem przygotowałam Klopsiki z rodzynkami. Jak na dobry grysik przystało pozostał niezauważony w mięsie zacieśniając jedynie jego strukturę. Klopsikitradycyjnie pojawiły się z surówką z buraczków.


Pozostało mi jeszcze przetestowanie mąki i kaszy gryczanej, o których już niebawem :)

Komentarze

  1. Wspaniałe pochrupadło!
    Klopsiki jak u mojej babci.
    Uwielbiałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No pochrupadło rewelacja, aż ślinka cieknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiasz mnie Dziewczyno :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji