Chałka waniliowa na wiosne Niedzielne Śniadanie odc. 35, wspomnienie
Choć poranki nadal mamy zimne dzisiaj wreszcie świeci słońce. Choć co godzinę budziły mnie dzieci mam ciut więcej optymizmu i spokoju w sobie niż w minione dni. Nie lubię siebie ostatnio za doły permanentne i nerwy, i krzyki jakie z siebie wyrzucam.
Ale wracając do rzeczy przyjemnych, mam dziś dla Was pyszną chałkę, wyjątkowo pulchną i wilgotną. Dwie chałki z tego przepisu piekłam w ubiegły weekend i upiekę pewnie w kolejny, gdyż są przepyszne! przepis znalazłam na 63 stronie magazynu SpringPlate.
Chałka waniliowa
600 g maki pszennej (u mnie pół na pół 480 i 750)
70 g cukru pudru
szczypta soli
25 g świeżych drożdży
300 ml mleka (u mnie pól na pół kefir z ciepłą wodą)
2 żółtka (2 jaja przepiórcze)
55 g roztopionego masła (u mnie margaryna bez mleczna)
1 laska wanilii
do posmarowania: jajko wymieszane z łyżką mleka
mak do posypania
Robimy zaczyn: drożdże kruszymy do miseczki, dosypujemy łyżeczkę cukru, 2 łyżki maki i wlewamy 5 łyżek mleka. Mieszamy i odstawiamy by drożdże ruszyły.
Make przesiewamy do dużej miski, dodajemy cukier, sól i ziarenka wyskrobane z laski wanilii. Mieszamy i dodajemy resztę składników oraz aktywny zaczyn.
Wyrabiamy ciasto (ja robiłam to mikserem z hakiem) ok 5-10 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne.
Formujemy kulę i odstawiamy w misce przykrytej ściereczką. Zostawiamy na ok godzinę bo podwoiło objętość. Po tym czasie ciasto odgazowujemy i dzielimy na dwie części. Z każdej pleciemy chałkę i kładziemy na blaszce wyłożonej papierem. Odstawiamy na pół godziny.
Nagrzewamy piekarnik do 180 st.C. Chałki smarujemy jajkiem wymieszanym z mlekiem i posypujemy makiem. Pieczemy ok 20 minut by się ładnie zrumieniły. Studzimy na kratce.
Uwielbiam domową chałkę a daaawno już nie robiłam:)) Twoja wyszła idealnie!
OdpowiedzUsuńdziękuję! faktycznie jak dla nas była taką idealną :)
UsuńImponująca!
OdpowiedzUsuńJako dziecko potrafiłam zjeść całą chałkę w drodze do szkoły,
ale tej chyba nie dałabym rady, nawet teraz;))
jak nie na raz to na dwa! u nas zniknęły dwie prawie od razu :)
UsuńWspaniała! Koniecznie z mlekiem :)
OdpowiedzUsuńalbo z kawą... ehhh :)
UsuńA Ty wiesz jak ja za taka polską chałka tęsknię! Puszysta lekko słodka i z posypka lukru odrywana jeszcze na ciepło ehhh.., ;)
OdpowiedzUsuńmarzenie... wiem...
UsuńTakie śniadanie to mogłabym jeść codziennie. Najlepiej w towarzystwie gorącego mleka...pychotka :)
OdpowiedzUsuńA ja będę mieć pasche z kaszy jaglanej :)
OdpowiedzUsuńCudna :) chętnie bym zjadła!
OdpowiedzUsuńWspaniałych świąt Wiewiórko! Przy chałce i innych smakołykach :)
OdpowiedzUsuńCudowna! Dawno nie robiłam chałki!
OdpowiedzUsuńZdrowych, radosnych Świąt!