Jambalaya wegetarianska / z lososiem czyli Srodowe Rybki odc.43

Dawno, dawno temu kupiłam pewną książkę (jakże wydawała mi się wówczas egzotyczna!) a była to "Kuchnia wegetariańska świata" wydana przez MUZĘ. Wówczas mało, który przepis byłam w stanie wypróbować, dzisiaj mam ich na koncie całkiem sporo. Na jambalayę rodem z Nowego Orleanu miałam chęć już jakiś czas temu, dzisiaj ją przygotowałam. Jest to wersja wege ale ja podałam do niej kawałki łososia, nie jest to jednak konieczne gdyż i tak potrawa jest wyśmienita sama w sobie!



Jambalaya wegetariańska

200 g okrągło ziarnistego ryżu
2 cebule, posiekane
2 ząbki czosnku, posiekane
2 strączki chili, lub łyżeczka chili w płatkach
2 łodygi selera naciowego, pokrojone w plasterki
po 1 strąki zielonej i czerwonej papryki, pokrojone w paski, bez gniazd nasiennych
1 pęczek natki pietruszki, umyty i posiekany
3 łyżki masła
400 g pomidorów w puszce, krojonych
1 łyżka koncentratu pomidorowego
szczypta mielonych goździków
sól, pieprz
kilka kropel tabasco

W garnku zagotowujemy wodę na ryż i gotujemy go do miękkości wg przepisu na opakowaniu.
W dużym garnku roztapiamy masło, wrzucamy czosnek i cebulę i szklimy je.
Dodajemy chili, selera, paprykę i dusimy ok 5 minut mieszając. Dodajemy pomidory, koncentrat, połowę natki, doprawiamy solą, pieprzem i goździkami oraz tabasco. Przykrywamy garnek i całość gotujemy ok 5 minut na niewielkim płomieniu.
Gotowy ryż (odsączamy jeśli jest potrzeba) dorzucamy do garnka i mieszamy. Chwilę razem podgrzewamy i podajemy. Całość posypujemy resztą natki. 
Ja tę warzywno ryżową potrawkę połączyłam z usmażonym łososiem. kawałki bez skóry posypałam solą i pieprzem i krótko obsmażyłam z obu stron (łącznie ok 6 minut). Skropiłam cytryną.
Myślę, że można również kawałki łososia wrzucić do wymieszanej jambalai i pozostawić na gazie na 8 minut. Po tym czasie łosoś powinien być już gotowy.

Komentarze

  1. Czekam z niecierpliwością. Kawałek pięknego łososia w zamrażarce :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi hi, ale to przecież nie jest danie wegetariańskie:) ..bo jest tam zwierzątko, które być nie powinno;) Tak się czasem zastanawiam, dlaczego niektórzy określając się mianem "wegetarianin" jednak spożywają zwierzęta?:) Czy to nie kłóci się z ich stylem życia? Hmm... bo czy to ryba, czy kura, czy prosiak, to nie zmienia faktu iż to istota żyjąca.
    To dość kontrowersyjny temat:))) hi hi:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty