Sałatka z kaszą jęczmienną, brokułem i indykiem na ostro i Broszka

Nadchodzi, a może już nadeszła, wiosna. Wreszcie słoneczko świeci i grzeje kości. Wyjęłam wiosenne kurtki i buty i nabrałam ogromnej wprost ochoty na sałatki!!!
Szukając smakowitych połączeń zajrzałam ostatnio do "What Katie Ate". Sałatki tam są i to bardzo niebanalne :) jedną z nich pokażę Wam poniżej.


Sałatka z kaszą jęczmienną, brokułem i indykiem na ostro

200 g piersi indyka, pokrojonej na 3 paski
20 g płatków migdałowych
200 g kaszy jęczmiennej, perłowej
sok z połowy cytryny
1 łyżka oliwy
sól, pieprz
1 brokuł podzielony na różyczki
2-3 cebulki dymki, pokrojone w cienkie plasterki
1 papryka, bez gniazda nasiennego, pokrojona w kostkę
1 duża garść rukoli, umytej i posiekanej

marynata:
sok z połowy cytryny
1 czubata łyżeczka ulubionej przyprawy do drobiu
1 łyżka oliwy
szczypta soli

Składniki marynaty mieszamy w miseczce. Wkładamy do niej mięso, mieszamy i wkładamy do lodówki na min. 30 minut.
Płatki migdałowe prażymy na rumiano na patelni lub 5 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C.
Kaszę gotujemy na sypko wg przepisu na opakowaniu. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą.
Odsączamy i odstawiamy by przestygła.
W miseczce łączymy oliwę z sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Mieszamy i powstałym sosem zalewamy kaszę. Dokładnie mieszamy.
Brokuł zalewamy wrzątkiem i gotujemy 3 minuty.. Odsączamy i zalewamy lodowata wodą. Odcedzamy.
Patelnię rozgrzewamy z łyżką oliwy. Wkładamy mięso i smażymy ok 10 minut. Chodzi o to by skameralizowało się na brzegach. Odstawiamy mięso pod przykryciem na kolejne 5 minut.
Następnie każdy pasek mięsa kroimy na cienkie plasterki.
W dużej misce łączy,my kaszę, indyka, migdały, brokuł, paprykę i pokrojona dymkę i rukolę. Mieszamy dokładnie, przyprawiamy solą i pieprzem i podajemy.





A jeśli ktoś z Was chciałby wspomóc podopiecznych "Podaj Łapę" może zalicytować broszkę mego autorstwa :) szczegóły TU.
Broszka prezentuje sie tak:


Komentarze

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji