Marchewkowe purre z pomarańczami i czosnkiem!

w naszej rodzimej kuchni połączenia smaków nie do zastąpienia, weźmy np. marchewkę z groszkiem. Nie zawsze takową można jeść. Ja np. aktualnie nie mogę. Wczoraj postanowiłam wypróbować patent Jamiego Olivera i do garnka z marchewkami dorzucić kilka nietypowych składników. Powstała marchewka idealna solo ale i jako dodatek do dań mięsnych.
Spróbujecie???


500 g marchewki
1 pomarańcza
2 ząbki czosku
2 gałązki natki pietruszki
2 gałązki rozmarynu
liść laurowy, szczypta ziaren kuminu
sól, pieprz, cukier
łyżka masła

Marchewki obieramy i myjemy, pomarańczę szorujemy i kroimy na 8 części, ząbki czosnku pozostawiamy w łupinkach.
Do gotującej się wody wrzucamy, czosnek, pomarańcz, pokrojone na mniejsze kawałki marchewki, gałązki ziół, liść, kumin, szczyptę soli i pół łyżki cukru oraz masła. Gotujemy wszystko na niewielkim ogniu do absolutnej miękkości. Odcedzamy wszystkie składniki.
Do miski przekładamy marchewkę, jedna cząstkę pomarańczy, obrane ze skórki ząbki czosnku, szczyptę soli, pieprzu i pozostałe masło. Wszystko rozdrabniamy tłuczkiem do ziemniaków na eleganckie purre, oczywiście nie musi być papką totalną!!! u mnie pozostały większe fragmenty a jedną cząstkę pomarańczy pokroiłam w kosteczkę do udekorowania dania.


Komentarze

  1. Pyszności!
    Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj i daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  2. Wykańczasz mnie ostatnimi wpisami! Ja cały dzień na jabłkach, z tu np. mięso w sosie czekoladowym!
    Dziś będzie kurczak w herbacie figami:) A i ta marchewka od pierwszego wejrzenia nas zauroczyła, też będzie, jak tylko kupię pomarańcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POLECAM!!! daj znać jak zrobicie i spróbujecie :) ciesze sie, że skorzystacie z przepisu :)

      Usuń
  3. ja marchewki z groszkiem nie lubię, ale takiej bym chętnie spróbowała:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Za te wszystkie pyszności, ciasta kilka razy w tygodniu, pizzę w soboty i masę czekolady powinnaś karę dostać, bo się przez drzwi nie przecisnę:))) Ale wyszło inaczej!
    Nominowałam Ciebie do The Versatile Blogger.
    Za to że tak pysznie opowiadasz i przedstawiasz swoje kuchenne rewolucje:))

    Szczegóły tutaj:
    http://hemmahosjohanssons.blogspot.se/2013/02/snow-fight-wyroznienie-i-rozjazdy.html

    pozdrawiam // k

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne, muszę kiedyś zrobić, chociaż przyznaję, że marchewkowo-pomrańczowe połączenie znam, ale w zupełnie innej formie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji