Wolowina QMP, ostatnia warsztatowa przygoda

Od ubiegłego roku, co jakiś czas, mam przyjemność brać udział w wydarzeniach organizowanych w ramach kampanii QMP-Dobra Wołowina. W lipcu brałam udział w konkursie na Mistrza Wołowiny a w ubiegłym tygodniu w warsztatach prowadzonych przez Grzegorza Łapanowskiego.

W upalny dzień przywitał nas stół z wspaniałym brownie, owocami, wymyślnymi herbatami i pyszna kawą.




Warsztaty odbyły się w FoodLabStudio a gotowanie poprzedził krótki wykład Pani Agnieszki Wierzbickiej - Profesor SGGW na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji.
Spytacie czemu QMP to znak dobrej wołowiny?
Odpowiedź jest dość prosta.
QMP jest systemem certyfikacji, opracowanym przez Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego uznanym za oficjalny krajowy system jakości żywności.
Wymagania QMP są kontrolowane zarówno pod kątem wyboru rasy bydła, poprzez optymalne warunki hodowli, po transport, ubój oraz pakowanie gotowego produktu.
Fakt przyznania mięsu Certyfikatu QMP oznacza, że jest ono znakomite smakowo, jest kruche, miękkie, soczyste a także ma pewne źródło pochodzenia, co gwarantuje powtarzalność wspaniałego smaku. O wszystkich tych zaletach mięsa ze znakiem QMP miałam okazję przekonać się w ramach także i tych warsztatów.

Menu warsztatowe obejmowało 5 potraw i deser niespodziankę. W doborowym, blogerskim towarzystwie, stanęliśmy przy stołach i pod okiem doświadczonych, przemiłych szefów kuchni zaczęliśmy gotowanie.

Czupiurny Grzegorz
nasze stanowisko pracy
praca wre
chlebki z ogniska
opalone warzywa
urocze dekoracje
zachwycające, nieprawdaż?


sztuczne czy prawdziwe?????
Dania powstały szybko i sprawie i były naprawdę zaskakujące! Smaki intrygowały podobnie jak sposób podania! Zapraszam na wzrokową degustację :)

Rostbef z sokiem jabłkowym, chlebem z ogniska i sałatką z musztardowca
Bulion estragonowo-wołowy z oliwą ziołową 
Tacos z rwaną wołowiną, salsą pomidorową i guacamole
kolejne spotkanie pod ścianą :)
Stek z antrykotu, puree ziemniaczane, portobello, szpinak, sos holenderski z miso 
Bekon burger truflowy z jajkiem przepiórczym
lody... idealnie kończyły mięsne obżarstwo :)
zdjęcie z MISZCZYNIĄ, takie zaległe z finału :)
W ramach pożegnalnego prezentu otrzymaliśmy "Wielką Księgę Wołowiny", steki z rostbefu QMP oczywiście, ustrojstwo do formowania hamburgerów oraz solniczko pieprzniczkę. Prezenty bombowe, tak jak i towarzystwo warsztatowe! 
Organizatorom oraz prowadzącym bardzo dziękuję za zaproszenie i możliwość poszerzania swych horyzontów smakowych :) szkoda, że kampania dobiegła końca :(

Komentarze

  1. Gratuluję Wiewióro ! uczta dla oczu w moim przypadku tylko i niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacja. Pyszne dania. Mięso godne zaufania. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O!!!!!! Super!!! Ale z przykrością stwierdzam, ze oddalamy się od siebie kulinarnie. Mięsko smaczne, ale... coraz trudniej mi je jeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no trudno! wege dania też robię choć wołem nigdy nie gardzę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Popularne posty