Niedzilne twórcze dzialania kuchenne czyli sałata z grillowanym kurczakiem i piaskowe kawowe muffinki

Choć niedziela upłynęła nie wiadomo kiedy i spędziłam ją głównie w kuchni uważam, że była bardzo udana. Nie wykluczone, że dlatego iż powstało kilka pyszności jakimi zamierzam się właśnie tutaj podzielić.

Sprostanie zachciankom Małżona bywa bardzo kłopotliwe i nastręcza sporo stresu przekonałam się o tym wczoraj próbując zrobić mu sałatę z grillowanym kurczakiem i sosem... oczywiście chodziło głównie o sos, który miał być połączeniem pomidorowego i chińskiego ale niezbyt ostrego. Zastanawiające nieprawdaż? Wymyśliłam, pomieszałam i choć Małżon powiedział, że do dopracowania to mi smakował bardzo.


SAŁATA Z GRILLOWANYM KURCZAKIEM I SOSEM POMIDOROWYM

2 piersi z kurczaka pokrojone w poprzeczne skośne pasy grubości 1,5 cm
opakowanie mieszanki sałat
spory pomidor
szalotka
zielony ogórek
po szczypcie papryki słodkiej i chili, imbiru, przyprawy 5 smaków, soli i pieprzu oraz oregano i bazylii
2 łyżki oleju
sos:
1 mały koncentrat pomidorowy
3 łyżki oliwy
sól i pieprz do smaku
3 łyżeczki chińskiego słodkiego sosu
woda - tyle  żeby powstał nie nazbyt gęsty sos

Piersi z kurczaka posypujemy przyprawami i mieszamy z olejem. Chłodzimy w lodówce ok godziny. Grillujemy na patelni lub w piekarniku  na rumiano z każdej strony.
Na talerze rozkładamy sałaty, pomidora pokrojonego w kostkę oraz obranego ogórka pokrojonego w półplasterki, posypujemy solą i pieprzem oraz szalotką pokrojona w talarki.
Na sałatę wykładamy kawałki kurczaka.
Składniki sosu mieszamy energicznie w kubeczku i polewamy nim kurczaka i warzywa. Podajemy z ciepłymi bułeczkami lub pajdą żytniego chleba.


Muffinki były spontaniczne. Upieczone jako pogodzenie dwóch potrzeb, mojej muffinkowej i Małżona na babkę piaskową. Są proste w przygotowaniu i dość efektowne. Dwu kolorowe zarówno od zewnątrz jak i w środku a na dodatek z czekoladową niespodzianką. 
A na kolację była niby pizza wg Nigelli ale o niej będzie jutro bo dzisiaj czeka mnie pierwsza twórcza wizyta u jm.


PIASKOWE KAWOWE Z NIESPODZIANKĄ

na 9 szt. średnich ciastek:
po 100 g mąki pszennej, ziemniaczanej i cukru
125 g margaryny 
2 jaja
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
pół łyżeczki skórki startej z cytryny
kilka kawałeczków gorzkiej czekolady

Margarynę rozpuszczamy i studzimy. Jajka ucieramy z cukrem, dodajemy mąki i proszek, dodajemy margarynę i mieszamy.
Blaszkę do muffinek wykładamy papilotkami i nakładamy do nich połowę masy. Do tego co pozostanie wrzucamy kawę i skórkę,  energicznie mieszamy. Ciemna masą dopełniamy do 2/3 wysokości otwory muffinkowe. Do każdej porcji ciasta wtykamy po kawałku czekolady.
Ciastka pieczemy ok 2o minut w 180 st.C. Studzimy po wyjęciu z foremki.


Komentarze

  1. ŚLINOTOKU DOSTAŁAM.....PYSZNIE WYGLĄDA....

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny zestaw. Chętnie spróbowałabym i sałatki i muffinek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chetnie bym pojadla takich dobroci:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna natworzyłaś, wygląda bardzo apetycznie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji