O pewnej Rudej i Podpłomyki z czosnkiem i pietruszką.

Dla niektórych marka roweru dla mnie bohaterka jednej z fajniejszych bajek jakie ostatnio obejrzałam. Merida, bo o niej piszę, to osóbka charakterna, postrzelona, krnąbrna chwilami, ale też zawsze wiedzące czego chce. No i ruda, ale to jak ruda!!! mój ideał rudości :)  bajka mądra, z przesłaniem. Osadzona w czasach ostatnio mi bliskich (nadal trwam w sadze Północna Droga), i w scenerii jaka zawsze mnie pociągała (ileż ja się nawzdychałam do Lamberta z "Nieśmiertelnego"). Niektóre opinie jakie słyszałam sugerowały, że to bajka nie dla 4 letnich dziewczynek. Córcia obejrzała i jest zachwycona!!! tak więc wszystko zależy od dziecka :) a ja zakochałam się w tej bajce. Tak jak i jakiś czas temu w "Jak wytresować smoka". Mam dość głupot z Barbie w roli głównej, My Little Pony i kretynizmów lecących na kanałach tvizyjnych. Ta bajka mnie zauroczyła pod każdym względem.

Do filmów lubimy coś przeżuwać. Oprócz popcornu zrobiłam wczoraj podpłomyki. Przepis pochodzi z "Jak być domową boginią" Nigelli. Przepis prosty i niesamowicie smakowity :)


500 g pszennej mąki chlebowej
15 g świeżych drożdży
1 łyżka soli
300 - 400 ml ciepłej wody
5 łyżek oliwy
3 główki czosnku
oliwa do ich pokropienia
pęczek natki pietruszki
sól

W dużej misce mieszamy mąkę  z solą i drożdżami. Wlewamy do dzbanka 300 ml wody i oliwę. Płynem zalewamy suche składniki. Zagniatamy miękkie, elastyczne, gładkie ciasto. Ciasto przekładamy do wysmarowanej oliwą miski. Ciasto smarujemy tłuszczem i przykrywamy folią. Zostawiamy do wyrośnięcia na godzinę.
W tym czasie pieczemy czosnek. Ścinamy jego górną część. Skrapiamy oliwą. Zawijamy dość luźno w folię aluminiową. Pieczemy w 190 st.C. ok 45 minut.
Czosnek wyjmujemy z piekarnika, studzimy.
Listki natki siekamy malakserem, dorzucamy czosnek wyciśnięty z łupinek, miksujemy dolewając oliwę by powstał niezbyt gęsty sos.
Ciasto gdy podwoi objętość walimy z piąchy :) odkładamy na 10 minut. Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą rozwałkowujemy na gruby placek i układamy na blaszce wyłożonej papierem. Potrzebne będą nam 2 blachy.
Przykrywamy je ściereczka i zostawiamy na 25 minut.
Po tym czasie palcami robimy wgłębienia na całej powierzchni placków. Wierzch placków smarujemy emulsją natkowo czosnkową.
Placki pieczemy w 190 st.C ok 20 minut by ciasto było rumiane. Upieczone podpłomyki posypujemy solą i podajemy pokrojone na kawałki.





Komentarze

  1. Ale mi ochoty narobiłaś na jakiś domowy wypiek :) Uwielbiam pieczywo czosnkowe, więc te podpłomyk też bym z radością spałaszowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam więc do zrobienia :)

      Usuń
    2. przepis zapisałam, więc w przyszły weekend spróbuję :)

      Usuń
  2. Robię podobne bułeczki z czosnkiem , ale na te podpłomyki też nabrałam ochoty. Wypróbuję wkrótce. Co do Meridy , mam takie same odczucia. Bajka z morałem , świetne dialogi, a sama bohaterka cudowny charakterek posiada :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli je zrobisz daj znać jak wyszły :) a Merida miałam super charakter, to fakt!

      Usuń
  3. mmm... aromatyczny czosnek i natka... to sa pyszne smaki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooooo, podpłomyki:D Świetnie:) Znowu coś od Ciebie podkradnę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojojojjj..jak one smakowicie wyglądaja..mniam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejne na liście do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ...ale na drożdżach to już chyba nie podpłomyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...ale na drożdżach to już chyba nie podpłomyki ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji