Chlebek z oliwkami i rozmarynem

Jak się okazuje nawet mama Skazy (jak na Syncia mówi Małżon) może znaleźć coś ciekawego w miesięczniku KUCHNIA. Kiedy w kwietniowym numerze zobaczyłam ten przepis i spojrzałam na produkty mi dozwolone wiedziałam, że go upiekę. Ponieważ nie mam zbyt wielu rzeczy jakie mogę jeść do pieczywa pomyślałam, że samo pieczywo powinno być wyjątkowo smakowite a ten chlebek wpasował się w tę ideę idealnie.


500 g mąki pszennej (u mnie typ 650)
1 łyżeczka soli
30 g drożdży
1,5 szkl wody
1 łyżeczka cukru
4 łyżki oliwy
80 g zielonych oliwek (w oryginale 100 g czarnych)
3-4 gałązki rozmarynu
gruba sól morska

Mąkę z solą łączymy w misce. Drożdże mieszamy z ciepłą wodą i cukrem. Wlewamy wraz z połową oliwy do mąki i wyrabiamy. Ja to zrobiłam mikserem.
Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do 220 st.C.
Oliwki siekamy podobnie jak listki rozmarynu. Połowę dodajemy do ciasta, zagniatamy.
Ciasto rozpłaszczamy na owalny placek lub wkładamy do foremki (ja wyłożyłam ją papierem do pieczenia).
Wierzch nacinamy, posypujemy resztą oliwek i rozmarynu oraz solą, skrapiamy pozostałą oliwą.
Pieczemy z kostkami lodu na dnie piekarnika ok 25-30 minut.
Studzimy na kratce.
Jest to pieczywo smaczne samo w sobie, idealne do masła ale i serów czy wędliny (u mnie jedynie do margaryny), na ciepło ale i na zimno.


Komentarze

  1. bardzo ładny! ach, pięknie wyrósł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mógłby zostać moim ulubiony !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie bym taki chlebek zrobiła......gdybym tylko miała w spobie choć odrobinę zapału.
    Pozdrawiamy Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  4. zjadlabym taki domowy ze smakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wciąż mam w d.dietę. Drapię się do krwi i pożeram... pizze! Choć największe podejrzenie padło ostatnio na drożdże. Ale jak mi dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, ja też bym zjadła...rewelacja!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny, też mi się podobał przeglądając kwietniową Kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji