Trzy chlebki. Chlebek przytulony i...

Chlebowo u mnie ostatnio a co najśmieszniejsze nie pisze tu tylko o chlebach jako pieczywie. Dzisiaj upiekłam trzy chlebki. W śród nich znalazł się Chleb przytulony Liski a także Mini chlebki bananowe oraz Chlebek mięsny z warzywami. Dwa ostatnie przepisy powstały dzięki inspiracjom niesionym przez blog Mama na diecie bezmlecznej a przepisów możecie spodziewać się jutro.

Chlebowy Przytulas jest takim sobie poczwórnym bułkochlebem o wilgotnym, kwaskowym środku pełnym regularnych dziurek. Bez modyfikacji oczywiście nie obyło się. Orkiszową make zastąpiłam pszenną pełnoziarnistą.



Zaczyn
40 g mąki pszennej (typ 550)
40 g mąki orkiszowej (typ 1050, ja użyłam pszennej pełnoziarnistej)
80 g wody
1 g świeżych drożdży

Mieszamy składniki. Zostawiamy do fermentacji na 15-20 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto
165 g mąki pszennej (typ 550)
165 g mąki orkiszowej (typ 1050, ja użyłam pszennej pełnoziarnistej)
zaczyn
10 g świeżych drożdży
11 g soli
170 g wody (wodę należy dolewać stopniowo)

Drożdże rozpuszczamy w połowie wody, pozostałą część dodajemy do zaczynu. Wszystkie składniki przekładamy do miski (oprócz soli) i zagniatamy mikserem 4 minuty na najniższych obrotach. Dodajemy sól, zwiększamy obroty miksera i zagniatamy jeszcze 6 minut.
Przekładamy ciasto do miski wysmarowanej olejem roślinnym, przykrywamy i odstawiamy na 30 minut.
Blat posypujemy mąką, wyjmujemy ciasto, lekko je rozpłaszczamy, następnie składamy oba boki ciasta do środka. Odwracamy ciasto i składamy jeszcze raz w ten sam sposób. Ponownie odkładamy na 30 minut pod przykryciem.
Dzielimy ciasto na 4 części. Z każdej formujemy kulę. Kule układamy parami w formie wyłożonej papierem do pieczenia.
Odstawiamy do wyrastania na 40 minut.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 230 st C. Wstawiamy bułki (ja posmarowałam je olejem roślinnym, i posypałam słonecznikiem i gruba solą), spryskujemy piekarnik wodą. Po 15 minutach otwieramy piekarnik, by uleciała para i dopiekamy kolejne 5-10 minut. Ja obniżyłam temperaturę do dopiekania do 200 st.C.

Komentarze

  1. A ja nie mam dziś na śniadanie ani kromki....

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje chlebki. Jesteś mistrzynią w ich wypiekaniu;)

    uściski;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję :) bardzo to miłe słowa i budujące :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji