Grillowany łosoś i puree z marchewki i ziemniaków

Pierwsze koty za płoty czyli moje pierwsze grillowanie na patelni ryby i to nie byle jakiej bo łososia. Muszę przyznać, że jestem zachwycona!!! samą rybą oraz tym, że tak nie wiele było trzeba by była pyszna. No i zero tłuszczu więc lekkie to smażenie i jak najbardziej dla mamuśki karmiącej. Pomysł zaczerpnęłam od Any.
Do tego puree z marchewki i ziemniaków a wszystko posypane koperkiem... Pysznie!!!


płat łososia
sól, pieprz, tymianek

3 marchewki
2 duże ziemniaki
łyżeczka masła
sól, pieprz
kilka łyżek mleka

koperek do posypania

Marchewki i ziemniaki obieramy, kroimy, zalewamy wrzątkiem i gotujemy do miękkości soląc lekko wodę.
Rybę myjemy,  kroimy w poprzek na ok 1 cm plastry, zdejmujemy skórę i wyjmujemy ości. Przyprawiamy sola, pieprzem i tymiankiem.
Warzywa odcedzamy i miksujemy z mlekiem i masłem. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Rozgrzewamy patelnię grillową. Układamy na niej łososia. Smażymy po 3 minuty z każdej strony. Nie radzę trzymać kawałków ryby dłużej na patelni by nie stała się zbyt sucha.
Na talerz wkładamy puree i kawałki łososia. Wszystko posypujemy koperkiem.


Komentarze

  1. to puree musi niesamowicie dobrze wspolgrac z tak pyszna rybka, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, ale mi smaka narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji