Słodko-kwaśna sałatka z chlebem, na ciepło i po włosku

Lekki obiad lub kolacja. Co by tu wymyślić? w sobotnie popołudnie znowu zajrzałam do książki "Dwóch łakomych Włochów". Jak zawsze znalazłam coś prostego do przygotowania ze składników obecnych w domu a była to sałatka na ciepło. Rewelacyjnie wykorzystująca warzywne resztki i starsze pieczywo.


Słodko-kwaśna sałatka z chlebem, na ciepło i po włosku

1 mała marchewka, obrana, pokrojona w cienkie słupki
100 ml oliwy z oliwek
2 filety z saradeli (anchois)
2 szalotki, pokrojone w cienkie plasterki
1 ząbek czosnku, posiekany
po pół czerwonej i żółtej papryki, pokrojonej w cienkie słupki
1/2 bakłażana, pokrojonego na cienkie słupki
1 mała cukinia, pokrojona na cienkie słupki
2 gałązki tymianku, listki
2 łyżeczki cukru
3 łyżki stołowe octu z białego wina
sól i pieprz
100 g grzanek ( u mnie z wczorajszego chleba)
listki bazylii do dekoracji

W osolonym wrzątku blanszujemy 5 minut marchewkę. Odcedzamy i odstawiamy na bok.
Na sporej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy saradele i mieszając smażymy aż się rozpadną.
Dodajemy szalotkę, czosnek i podsmażamy aż zmięknął.
Dodajemy papryki, bakłażan, cukinię, gotujemy mieszając przez kilka minut.
Dorzucamy listki tymianku, cukier, ocet, solimy i pieprzymy.
Dorzucamy marchewkę. Przykrywamy pokrywką i dusimy 5 minut.
Odkrywamy i smażymy dalsze 5 minut. Warzywa powinny być miękkie.
Grzanki, ciepłe i chrupiące układamy na talerzach, na wierzchu układamy warzywa, całość posypujemy bazylią i skrapiamy oliwą.



Komentarze

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Popularne posty