Kurczak Stracha. I trzeci dzień przedszkolaka.

Właśnie weszłyśmy do domu. Jest 17.30. Padam po prostu i wyobrazić sobie nie potrafię takich powrotów będąc jeszcze po pracy... Blondyneczka dzisiaj po raz pierwszy została bez płaczu i sprzeciwów w przedszkolu a co najważniejsze w pełnym dla niej wymiarze godzin. Kiedy zjawiłam się ok. 15ej okazało się, że nie jest jeszcze po leżakowaniu i Ciocia musiała córcię budzić. Niestety wstała z płaczem, nie wyspana a na dodatek zaginął jej przytulankowy ukochany króliczek. Kiedy dochodziłyśmy do przystanku zadzwoniła Pani i wracałyśmy się po najlepszego przyjaciela Blondaska mego kochanego. Na koniec odbyłyśmy podróż tramwajem, autobusem i przeszłyśmy kawał piechotą zahaczając o ciucholand. Jesteśmy bogatsze o flanelową piżamę i spodnie Nexta. 
A teraz słów kilka o tym co u nas zagościło dzisiaj na stole.

Mój brat, wielce wybredna istota, przyniósł kiedyś do domu przepis na kawałeczki kurczaka, dość pikantne i polane zimnym sosem, które tak zasmakowały mu u kolegi. Brat je uwielbiał a z nim cała nasza rodzina. Postanowiłam "odkurzyć" to aromatyczne danie. 
Zrobiłam, podałam Małżonowi i o dziwo... SMAKOWAŁO!!!


500 g piersi kurczaka pokrojonych na małe kawałki
po 1/2 łyżeczki curry, słodkiej papryki, chili w proszku
sól do smaku
1 jajko
łyżka mąki ziemniaczanej

sos:
1/2 małego słoiczka majonezu
2 łyżeczki chrzanu
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy

Kawałki mięsa posypujemy przyprawami, mieszamy i odstawiamy na min. godzinę. Po tym czasie posypujemy mąką i jeszcze raz dokładnie mieszamy a następnie obtaczamy w roztrzepanym jajku. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy kurczaka na złoto.
Składniki sosu energicznie mieszamy i wstawiamy do lodówki.
Kurczaka podajemy z gorącym ryżem polane sosem.

Komentarze

  1. cieszę się że Blondyneczka już lepiej czuję się w nowym miejscu;)
    sosik do kurczaka bardzo ciekawy. ja właśnie przeglądam blogi i knigi kulinarne by znaleźć inspirację na ten weekend;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ten sos zapowiada się pysznie z dodatkiem miodku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz jakie masz dzielne dziecię :D kurczak do zapisania na bank;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny przepis na kurczaka, zapisuję sobie

    OdpowiedzUsuń
  5. Super,ze coreczka sie zaklimatyzowala w przedszkolu.Ja zaczynam te przygode z moją Jessiką od poniedzialku.Bardzo sie boje,nie wiem-kto wiecej,ja czy ona.Mam nadzieje,ze tez sobie poradzi...danie bardzo smakowite.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam Cię do zabawy w „To lubię”. Szczegóły na moim blogu: http://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/09/to-lubie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, a ten sos... palce lizać

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji