Rolada schabowa faszerowana suszonymi pomidorami

Urodzinowe menu zawsze jest dla mnie wyzwaniem. W sobotę Jubilatka czyli Córcia gościła swoją i moją babcię oraz ciocię i wujka. Tym razem postawiłam na rodzinny obiad a nie na sałatki i talerze wędlin oraz serów. 
Postanowiłam upiec mięsiwo, podać je z surówką, ziemniakami oraz gotowanymi warzywami. 
Skorzystałam z jednego z przepisów z gazetki dołączanej swego czasu do Dziennika. Efekt zachwycił wszystkich... tylko ja z racji wiadomej nie spróbowałam tego co upiekłam :(


1 kg schabu bez kości
ok 10 suszonych pomidorów z zalewy
2 łyżki zielonych oliwek
1 duży zabek czosnku
2 łyżki masła
łyżka miodu
zioła prowansalskie
sól i pieprz

Schab myjemy, osuszamy i rozcinamy wzdłuż dłuższego boku ale nie do końca tylko tak by powstał spory prostokąt. Nacieramy go rozgniecionym czosnkiem, solimy go, pieprzymy i posypujemy ziołami. Przykrywamy i odstawiamy na 2 godziny do lodówki.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C. Mięso wyjmujemy, pomidory i oliwki układamy na mięsie i ciasno zwijamy roladę. Związujemy ją nicią.
Na dużej patelni rozpuszczamy masło i rumienimy na nim mięso. Przekładamy je do brytfanny i polewamy tłuszczem z patelni oraz kilkoma łyżkami wody.
Pieczemy ok 1,5 godziny często polewając sosem. !0 minut przed końcem smarujemy mięso miodem i posypujemy pieprzem.

Komentarze

  1. Bardzo mi się podoba ten przepis, suszone pomidory są takim pysznym dodatkiem do mięsa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny schabik ,a pomidorami jeszce nei faszerowałam , trzeba bedzie spróbować :)A co do diety karmiącej , to pamietam siebie przy pierwszym łobuzie , jak ja sie katowałam :D Jadłam tylko ziemniaki, biszkopty , chleb z masłem i gotowanego kurczaka ... Przy drugim pierwszy tydzień trzymałam dietę , a potem jadłam coraz to nowe potraw , oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku . Taki pieczony schabik , bez tego nadzienia i uniakjąc skórki mogłabyć chyba zdziebko zjeść . Czekam na kolejne przepisy :) Pozdrawiam Was :) Aaaa , znalazł się nowy włąściciel dla kociaka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy Córci katowałam się jeszcze bardziej :) teraz przynajmniej jem własnej produkcji wypieki, choć przez ostatnie dni chyba aż nadto bo mały coś na brzuszek narzeka :)
      co do kocura to w sobotę na tygodniową próbę ma go wziąć dziewczyna i zobaczymy jak Stefan się zaaklimatyzuje. Jeśli wróci z wyjazdu z powrotem do domu będziemy dalej szukać.

      Usuń
  3. miesko bardzo smakowite:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie!!! - jak mawia ostatnio cały czas moja Jagoda;) Ja to musze zrobić!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawał pięknego mięska. I jakie ładne ma nadzienie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, uwielbiam pieczony, domowy schab, a jeszcze bardziej suszone pomidory :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji