Bongo Bongo i pity czyli duet znakomity

Od kilku dni mam potrzebę lżejszej, mało mięsnej kuchni. Dzisiaj kontynuacja mego zamierzenia poprzedzona obfitymi w warzywa zakupami jakie zrobił wczoraj zasmarkany Małżon. Afrykańska Sałatka Bongo Bongo a do tego Chlebki Pita wg Panny Malwinny. Same pyszności.
Sałatkę podpatrzyłam w Kulinarnym Atlasie Świata, gościłam nią moją mamę z ciotką Kryśką kiedy to po raz pierwszy miały odwiedzić mnie w wynajmowanym mieszkaniu. Mam miłe wspomnienia szczególnie, że mamy już nie ma a z ciotką kontakt się urwał.


SAŁATKA BONGO BONGO

kilka liści sałaty - u mnie cała główka sałaty rzymskiej
6-8 pomidorków koktajlowych lub jeden duży pomidor pokrojony w kostkę
podwójna pierś z kurczaka
masło lub olej
3 plastry ananasa z puszki
mały serek brie
garść zielonych oliwek
sól, pieprz
sos:
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy
sól i pieprz

Na talerzu układamy liście sałaty i pokrojone pomidory. Smażymy pokrojone w kawałeczki mięso wcześniej soląc i pieprząc, a kiedy zacznie się rumienić dodajemy pokrojone w kostkę plastry ananasa. Po chwili dodajemy pokrojony w kawałki brie. Układamy na sałacie, polewamy sosem i posypujemy oliwkami. Podajemy z pieczywem, lub np. w picie. Podałam proporcje na 3 porcje.



CHLEBKI PITA

125 g mąki pszennej razowej (u mnie graham typ 1800)
125 g mąki pszennej chlebowej (u mnie orkiszowa typ 630)
15 g świeżych drożdży
łyżeczka soli
140 ml ciepłej wody
2 łyżeczki oliwy

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Odstawiamy na 15 minut się spieniły. Mąki mieszamy z solą.
Do drożdży dodajemy mąkę, oliwę i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto (łatwo się formuje).
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na około godzinę.
Dzielimy je na 6 części, ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 5 minut. Każdą kulkę rozwałkowujemy na placek średnicy około 15 cm, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na kolejne 20-30 minut.
Ważne jest by ciasto rozwałkować dość cienko, na około 4 mm, wówczas w trakcie pieczenia zrobi się nam ładna kieszonka. Pieczemy w temp. 230 stopni przez 4-6 minut aż pity urosną, nie muszą się zrumienić.


Pity biorą udział w akcji Panny Malwinny Festiwal Kuchni Arabskiej.


Komentarze

  1. cieszę się że pita smakowała;)sałatkę chętnie poczynię kiedy wrócę do kucharzenia, tym bardziej iż podoba mi się jej nazwa;)

    uściski od jednorękiej kucharki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o! a z pita zapraszam na Festiwal Kuchni Arabskiej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zjadlabym sobie chetnie taka salatke i chlebki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak ładnie kolorowo.. lubię.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji