Scones, mleczne ciasteczka, bułki i pizza...

... wszystko to upiekłam w dniu dzisiejszym. Po leniwym piżamowym poranku zakończonym ok.13ej generalnym sprzątaniem ruszyłam do kuchni... Na obiad pizza w wersji z ogórkiem konserwowym i serem pleśniowym, jako pieczywo bułki na zakwasie, na deser Mleczne ciacha a na śniadanie Scones. Wszystko wyszło smaczne i pachnące, miałam dobry dzień pełen uczuć tych pozytywnych oczywiście.

Na Scones miałam ochotę od kilku dni kiedy to znalazłam przepis w Kulinarnych Spotkaniach. Duża ilość proszku wcale mnie nie odstraszyła. Posłuchałam autorki i dodałam troszkę mniej, wsypałam też sporo rodzynek. Otrzymałam dość kruche, bardziej ciastka niż bułki, pyszne z kakao.


250 g mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
30 g cukru
50 g masła
1 jajko
ok. 100 ml mleka
50 g rodzynek

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220 st. C. 
Mąkę przesiewamy, dodajemy masło, proszek do pieczenia, sól, cukier i rozcieramy palcami na kruszonkę. Jajko ubijamy i dodajemy tyle mleka, aby otrzymać 140 ml płynnej mieszanki. Dodajemy około 2/3 jej ilości do sypkich składników ciasta na stolnicy, pozostawiając resztę do posmarowania bułeczek po wierzchu. Dodajemy rodzynki i szybko zagniatamy jednolite ciasto. W razie potrzeby dodajemy trochę mieszaniny z jajka i mleka lub podsypujemy dodatkową mąką. 
Na stolnicy podsypanej mąką rozwałkowujemy ciasto na grubość 1,5 cm. Metalową foremką lub szklanką wycinamy kółka i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Smarujemy pozostawioną mieszaniną jajeczno-mleczną i wstawiamy do piekarnika. 
Pieczemy przez 10-12 minut na złoty kolor. Podajemy jeszcze ciepłe, z masłem i dżemem.

Mleczne ciasteczka ujrzałam dzisiaj  u Cukrowej Wróżki. Od razu wiedziałam, że muszę je upiec. Zajrzałam też do oryginalnego przepisu i właśnie jego cytuję. Powstały ciastka lekkie, niezbyt słodkie, połowicznie z czekoladą. Pożarliśmy je we trójkę prawie całkowicie zaraz po upieczeniu.


2 szklanki mąki
pół szklanki mleka w proszku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
150 g miękkiego masła (u mnie roślinne)
pół szklanki cukru
2 jajka
do połowy ciasta dodałam po pasku posiekanej czekolady białej i mlecznej

Masło ubijamy mikserem razem z cukrem na jasną, puszystą masę. Jajka roztrzepujemy w miseczce, powoli dodajemy do masy maślanej, cały czas miksując. Wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mlekiem w proszku i cukrem waniliowym. Miksujemy. Na końcu do połowy ciasta dodajemy drobno posiekaną czekoladę i mieszamy.
Z ciasta lepimy kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego, układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Lekko spłaszczamy.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C (u mnie 190 st.C) i pieczemy ok. 10 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Komentarze

  1. ile pyszności ! cieszę się, że ciasteczka smakowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasteczka wspaniałe! A jakie proste! Zrobię, ale zamiast rodzynek - czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiewiórko, przypomnialas mi o sconesach! Przeciez tak chcialam je zrobic! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! ale narobilas pysznosci:) fajnie, ze sconesy smakowaly, ja tez lubie je z mlekiem lub kakao:)
    a tymi cisteczka z czekolada to chetnie sie poczestuje...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiewióro, ale kusisz :) mmmm, chapsnęłabym sobie takie ciacha z kakao ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji