szaleństwo urodzinowych smakołyków! sernik, chleb, sałatki i ...

Dzisiaj wspominam. Zaniedbałam ostatnio bloga. Nie mam weny, za to trochę zmartwień przybyło ale o tym kiedy indziej.
Weekend był urodzinowy. Sobotnia dziecięco dorosła impreza wyszła nam świetnie. Ciocie i wujkowie obsypali córcię prezentami. Sałatki zostały pożarte, ciasta na szczęście starczyło jeszcze na niedzielne goszczenie babć.
Dzisiaj mój tatuś a Blondaski dziadek nie dotarł. Odwołał swoje przybycie wczoraj ale i tak jestem zła. Zawodzi na każdym kroku. Nie zhańbi nię podróżą autobusem. Jego strata.

Prezentuję weekendowe menu:
Sałatka gyros
Sałatka porowa bardzo kolorowa
Słodcy Wikingowie
Chlebek bananowy
Tagiatelle z sosem pomidorowym, grzybami, tymiankiem serkiem mascarpone zabielone
Grzanki z masełkiem czosnkowym



Na stole pojawił się też wyjątkowy sernik. Prezentowałam go na początku istnienia bloga a dzisiaj małe przypomnienie.

SERNIK WIEDEŃSKI BABCI ANI

Gdy myślę o smakach i zapachach mego dzieciństwa oraz o Świętach Wielkanocy, zawsze w mojej głowie pojawia się pascha oraz sernik wiedeński, jaki piekła moja mama... lekki, cudownie aromatyczny, bakaliowy i bardzo szybko znikający w brzuchach domowników. Mam nadzieję, że takie doznania będą też towarzyszyły dzieciństwu mojej córeczki i jej urodzinowym. Postanowiłam, że będzie to właśnie jej urodzinowe ciasto.

 
ciasto:
1 kg białego półtłustego sera
250 g masła roślinnego
200 g serka homogenizowanego
400 g cukru
5 jajek
1 budyń śmietankowy ok. 40 g
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kaszy manny
zapach arakowy
nasionka z 1/2 laski wanilii

dowolne bakalie (ja dodaję 100 g rodzynek - nie muszą być sparzone, 2 łyżki mielonych migdałów, 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich, skórka otarta z 1/2 cytryny)

dekoracja:
50 g płatków migdałowych
15 g masła
2 łyżki cukru
szczypta cynamonu
sok z połowy cytryny

Ser mielimy wraz z masłem w maszynce. Dodajemy do niego serek homogenizowany, cukier, 5 żółtek, budyń, proszek do pieczenia, kaszę manną, zapach arakowy oraz nasionka wanilii. Wszystko mieszamy i łączymy z bakaliami.
Z białek ubijamy sztywną piane i dodajemy do masy serowej.

Piekarnik nagrzewamy do 150oC. Tortownicę o średnicy 28 cm smarujemy masłem i wysypujemy bułka tartą. Masę serową wylewamy do tortownicy i pieczemy 1,5 godziny. W połowie pieczenia zwiększamy temperaturę o 10oC. Po podanym czasie sernik powinien być rumiany i wyrośnięty. Po wyjęciu z piekarnika, w trakcie stygnięcia ciasto trochę opada, nie należy go też wyjmować z tortownicy przed ostygnięciem.
W czasie gdy sernik się piecze, na małej patelni podgrzewamy sok z cytryny, cukier oraz masło i cynamon. Często mieszamy by się nam sosik ładnie z karmelizował. Dodajemy do niego migdały i jeszcze chwilkę podgrzewamy. Tak przyrządzone migdały wyjmujemy na talerzyk.
Gdy sernik jest już gotowy, dekorujemy jego wierzch uprażonymi migdałami.

A do sałatek jeszcze ciepły Chleb z San Francisco (w mojej wersji żytniej czyli w miejsce 200 g mąki pszennej zwykłej dodałam tyleż samo maki żytniej typ 720)

Komentarze

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy zostania Mamą! No i oczywiście gratulacje dla Blondaski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiewiórko, ale się napracowałaś! Mam nadzieję, że goście dopisali i impreza się udała.

    Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. menu zapowiada bardzo smaczne jedzonko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ pyszności! to ciacho kusi najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo apetycznie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. łosz matkom jakie pychotki! wyżerka na całego :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji