Wiewiór w tropikach czyli Tropikalne Muffinki

Dawno nie piekłam muffinek. Miałam jakiś przesyt ale teraz znowu zapragnęłam upiec tego typu ciastka.  
Dzisiaj smakowe wspomnienie upalnych dni. Przedwczoraj przyszedł mi do głowy pomysł na muffiny z dodatkiem banana i ananasa, które to zalegały w lodówce. Przyznam, że Małżon nie mógł uwierzyć, że "wreszcie upiekłam Muffinki". Jak już mówiłam zastój minął i powróciłam do gotująco-piekących. 
I małe przypomnienie o zabawie w PODAJ DALEJ!
Możecie otrzymać coś małego autorskiego ode mnie wystarczy tylko... sprawdźcie sami klikając TUTAJ.


2 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl. cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

150 ml mleka
2 łyżki kwaśniej śmietany
80 g margaryny - rozpuszczone
1 roztrzepane jajko

20 g posiekanej gorzkiej czekolady
solidna garść rodzynek
1 dojrzały i rozgnieciony widelcem banan
2 łyżki wiórków kokosowych
3 łyżki kawałków ananasa lub wg własnego uznania

W jednej misce łączymy suche składniki a w drugiej mokre. Mieszamy niezbyt dokładnie i dodajemy tropikalne składniki. Wszystko łączymy. Blaszkę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy w 2/3 wysokości ciastem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 25 minut, aż będą apetycznie rumiane. Studzimy po wyjęciu z blaszki.

Komentarze

  1. wychodzi na to,że i ja dawno nie piekłam babeczek. chyba nadrobic trzeba..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muffinki wyglądają zachęcająco. Fajny przepis:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji