MuffCappucino

Wczoraj wspominałam o moich wyczynach kuchennych. O dziwo bułki się udały a muffinki prezentuję dzisiaj. Nie raz traktowałam przepis na nie jako podstawowy muffinkowy, dzisiaj ten, od którego wszystko się zaczęło, no może ociupinkę zmodyfikowany!!!


2 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl. cukru
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szkl. mleka
1 jajko
100 g masła roślinnego - rozpuszczone

gorzka czekolada - u mnie paseczek (w oryginale pół tabliczki) bo tyle było i to taki mój malutki wkład w Czekoladowy Weekend

Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C. Formę do muffinek  wykładamy papilotkami lub smarujemy masłem, lub tak jak wczoraj kawałkami papieru do pieczenia.
Suche składniki wsypujemy do miski i mieszamy.
Masło rozpuszczamy i studzimy. Łączymy z jajkiem i mlekiem. Mokre składniki dodajemy do suchych. Mieszamy i po wymieszaniu przekładamy do foremek.
Pieczemy ok. 25 minut. Czy są upieczone sprawdzamy patyczkiem.


Komentarze

  1. Poczytałam o Twoich weekendowych "przygodach", prawie jakbym czytała o sobie samej.Zawsze o czymś zapomnę,a potem histeria :D
    Ale U Ciebie efekty są i tak wyśmienite.
    Muffinka z kawą -brzmi dobrze.
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, dawno muffinów nie robiłam, więc od razu mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam muffinki w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. porywam muffina i zajadam ze smakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki muff to jest niebo w gębie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji