Zupa z białej fasoli i warzyw oraz MegaMuffinki

Lubię fasolę, właściwie każdą, zarówno świeżą jak i z puszki. Dzisiaj na obiad zaserwowałam wspaniałą, bardzo aromatyczną i sycącą Fasouladę rodem z Grecji tak przynajmniej twierdzi Gordon Ramsay w "Kuchniach świata". Nawet Córcia zjadła miseczkę, byłam pod wrażeniem gdyż nie zawsze chce jeść strączkowe. Od siebie, dla Małżona dodałam kawałek podsmażonej kiełbasy ale wersja stricte wege jest równie pyszna.


350 g suszonej  białej fasoli, namoczonej na noc w dużej ilości wody
3 łyżki oliwy
2 marchewki
2 łodygi selera naciowego
1 średnia cebula
1 ząbek czosnku
sól, pieprz
6 pomidorów z puszki, bez skóry i nasion
ok. 100 ml przecieru pomidorowego
1 łyżeczka suszonego oregano
listki natki pietruszki posiekane do dekoracji

Fasolę odcedzamy, przekładamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Zagotowujemy a następnie zbieramy szumowiny i pianę, zmniejszamy ogień i gotujemy ok godziny.
W innym rondelku rozgrzewamy oliwę.Wrzucamy posiekane marchewki, selera, cebulę i czosnek, doprawiamy solą i pieprzem. Smażymy na sporym ogniu aż zmiękną i dokładamy do nich z pomidory wraz z przecierem i oregano. Gotujemy mieszając ok. minuty po czym przekładamy do fasoli. Dolewamy wody by wszystkie składniki były przykryte i gotujemy aż fasola będzie miękka. Czas zależy od tego jak bardzo rozgotowaną fasolę lubimy. W razie potrzeby dolewamy wody.
Zupę podajemy gorącą, posypaną natką pietruszki.


A upieczone dzisiaj pyszne bananowo czekoladowe MegaMuffinki pokażę jutro kiedy wrócę z pracy gdzie muszę pozałatwiać rożne sprawy związane ze śmiercią ojca. Niestety do pogrzebu ponad 1000 zł trzeba dopłacić. Duża to kwota więc jak mus to mus i jutro wyruszam na Uniwerek... przeraża mnie trochę mróz ale co robić.

Komentarze

  1. Szalenie mi sie podoba ta zupa! Zimowa, sycaca, taka jak lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko, ale bym zjadla taka zupę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fasolowa za mna chodzi i zostawia ślady... trzeba coś z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja poproszę o talerz tej pachnącej, pysznej zupki

    OdpowiedzUsuń
  5. No, to ja już wiem, co dziś będzie na obiad:) ale fasolę wezmę z puszki niestety, bo nie zdąży zmięknąć.
    Pamiętasz, że jeśli potrzebujecie na cito to masz dać znać? Jestem świeżo po "Matki Boskiej Pieniężnej" więc mogę poratować.

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm, ja też poproszę!!!! Wygląda bardzo smakowicie:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. dodalam chyba za duzo pomidorow i wyszedl mi bardziej sos a nie zupa...ale i tak dobra jest:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji