Pikantne muffiny kurczakowe z nadzieniem

Miał być obiad a wyszło śniadanie. Małżon pożarł do reszty wczorajsze bułki i zabrał się za to co zrobiłam na obiad... ehhh dobrze, że okazało się, iż jedziemy dziś do teściów.
Muffinki nietypowe bo bez ciasta. Tak na prawdę można do nich wykorzystać każde małe i dość głębokie foremki. Pikantne, aromatyczne i jednocześnie lekkie. Idealne do pieczonych ziemniaków i sałatki z pomidora ale też jako samodzielna przekąska imprezowa, na zimno i ciepło.


3 pojedyncze piersi z kurczaka
6 sporych pieczarek
1 średnia cebula
1 duży ogórek konserwowy
60 g żółtego sera
2 łyżki masła
sól, pieprz, papryka ostra

Piersi z kurczaka myjemy, każdą kroimy wzdłuż na dwa cienkie kotlety. Połówki rozbijamy młotkiem przez folie na cienkie plastry. Mięso solimy, pieprzymy i posypujemy papryką.
Cebulę, ogórka i pieczarki kroimy w kostkę. Na łyżce masła szklimy cebulę, dokładamy pieczarki i rumienimy. Studzimy.
W misce mieszamy pieczarkowy farsz, ogórka i starty ser.
Foremki smarujemy masłem. Wykładamy płatami kurczaka tak by wystawały z nich końce. Do każdego wgłębienia nakładamy nadzienia. Zawijamy wystające końce kurczaka tak by utworzyły czapeczkę. Wierzch każdej muffiny posypujemy solą i papryką.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C. Pieczemy muffinki 15 minut. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 200 st.C i pieczemy kolejne 15 minut by zrumieniła się ich wierzch. Muffiny wyjmujemy zaraz po upieczeniu a powstały sos zlewamy do kubeczka. Można nim polać mięso i ziemniaki tuż przed podaniem.

Komentarze

  1. Pięknie wyglądają i fenomenalny pomysł, na pewno wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł! też nie wytrzymałabym z nimi do obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie Twoj pomysl i jest bardzo smakowity:)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaki fajny pomysł;)zapisuję do wypróbowania;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji