Post 199 czyli Stefan o poranku (na specjalne życzenie...)

Ciężki dziś będzie dzień... Blondasek obudził się o 3.30. Najpierw siusiu potem próby usypiania a w końcu wymioty. Chyba Niuni zaszkodziły wczorajsze placki, były zbyt ciężkostrawne jak nic. W sumie 3 razy zwracała a co za tym idzie nie poszłam do pracy. Poza tym nic jej nie dolega więc lekarza nie odwiedzimy. Obserwuję serwując suchą bułkę i podając wodę. Humor córci dopisuje, ogląda misia Kudłatka i spać się nie wybiera w przeciwieństwie do mnie... usypiam prawie na siedząco, stojąco itp.
Stefan też dokazuje. I wieczorem i rano. Cieszy się gdy wstaję, czeka ze zrobieniem  kupy i siusianiem aż przyjdę do łazienki a potem sprawdza czy dobrze mu kuwetę sprzątnęłam. Nie ma już pchełek i wydaje się być zadowolonym. Szkoda tylko, że ma takie ostre pazurki ;(

A to wczorajsza sesja.

Komentarze

  1. mam nadzieję że Blondasek lepiej się już czuje.
    a Stefan rządzi ;) poproszę częściej zdjęcia tego małego wariata

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za Stefana! Tego mi trzeba było!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny ten Twój Stefan :) a ostre pazurki możesz zawsze obciąć. Moja kotka nie wychodzi na dwór, więc obcinamy jej pazurki specjalną obcinaczką dla kotków. Na początku protestowała, ale teraz już się przyzwyczaiła :) tylko to rozwiązanie jedynie dla kotów, których się nie wypuszcza na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Schrupalabym takiego Stefana. :)Sprobuj kupic mu drapak - u mojej Mamy oba koty z niego korzystaja, u mnie w zasadzie oba koty olaly - wiec jak widac od kociego charakteru zalezy, ale sprobowac warto.

    Zdrowia dla Niuni!

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku, jaki słodziak! w porównaniu z moim wielkim kociskiem.. też słodkim ale już inaczej.. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji