Obiecany Murzynek

Dzisiaj korzystając z wcześniejszego powrotu do domu, mimo wyczerpania pogodą, postanowiłam upiec ciasto. Już od dawna planowałam Murzynka. Jest to kolejny przepis na moje ulubione ciasto dzieciństwo, jaki zaczerpnęłam ze starych notatek mojej mamy, które wyszperałam w kuchennych zakamarkach po jej śmierci. 
Puszysty, kakaowy i polewa, która choć niezbyt twarda daje się kroić. Dla mnie koniecznie z orzechami włoskimi, cykatą i wiórkami kokosowymi jako wykończeniem.


1 kostka margaryny (u mnie 220 g masła roślinnego)
3 jajka
1,5 szkl. cukru
1,5 szkl. mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
3 czubate łyżki dobrego, ciemnego kakao
1 łyżeczka startej skórki pomarańczowej

Margarynę, cukier, kakao i 8 łyżek wrzątku zagotowujemy. Trochę odlewamy na polewę a do reszty wsypujemy mąkę, proszek, dodajemy żółtka oraz pianę ubitą z białek.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy ciasto i pieczemy w 170 st.C przez ok 30-40 minut.
Po wyjęciu z piekarnika ciasto polewamy gorącą polewą. Posypujemy dowolnymi bakaliami lub nie (jak to woli Małżon).

Komentarze

  1. murzynek od dawna biega mi po głowie. Pozdrawiam Babcię Anię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gwoli ścisłości Babcią Anią nazywamy moją mamę, która niestety pierwszej i jedynej wnuczki nie doczekała więc tak naprawdę babcią nie była ale i tak tak właśnie ją nazywamy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja murzynki bardzo lubię... murzynek był chyba nawet pierwszym ciastem, jakie upiekłam będąc dzieciakiem, więc mam do niego wyjątkowy sentyment i upodobanie :-) śliczny Ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jako swoje pierwsze ciasto (chyba jeszcze w czasach liceum)upiekłam murzynka i do dzisiaj lubię to ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już pisałam na innym blogu,że będe musiała upichcić przez Was murzynka takiego smaka mi narobiliście. Cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie na murzynek jest zawsze ochota, a Twoj pieknie wyglada:)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudnie mi się murzynek z dzieciństwem kojarzy:) I też w połączeniu z orzechami, jak u Ciebie na zdjęciu...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji