U mnie...

... u mnie niewiele się dzieje. Odkąd wróciłam do pracy po zwolnieniu nie potrafię się odnaleźć. Mamy dużo sadzenia, dużo planowania gdyż kierowniczka dała nam wolną rękę a poza tym zaczęło być gorąco co niezbyt dobrze znoszę. Podróże autobusami i tramwajami są koszmarem... ehhh nie mam siły na gotowanie. Żywimy się naleśnikami, domową pizzą, prostymi kotletami z kurczaka, nie mam więc czym się pochwalić...
Może jedynie dzisiejszymi zakupami kosmetycznymi. Odkryłam ostatnio, dzięki kochanej sąsiadeczce, serię Alterra w Rossmanie. Nie jestem typem kobiety kosmetycznej. Kupuję tylko kiedy muszę bo coś się akurat skończyło i używam tylko podstawowych kosmetyków. Te kosmetyki odurzyły mnie zapachami i zachwyciły małym znaczkiem... SĄ WEGAŃSKIE! bazują na produktach naturalnych np. dezodorant w kulce nie zawiera aluminium a co za tym idzie nie jest rakotwrczy, ma w sobie jedynie wyciągi z melisy, szałwii, oczaru, skrzypu oraz kilka produktów typu jojoba, czy włókna kokosowe. i jest niebywale skuteczny! lepiej na mnie działa niż wszystkie antyperspiranty razem wzięte!!! występuje też w wersji męskiej... a Żel pod prysznic pomarańczowo waniliowy pachnie jak lody Manhattan... Mniam! cóż za smakowite orzeźwienie :)


Jutro będziemy mieli z Małżonem czas tylko dla siebie. Zadziwiające ale to on zaproponował zawiezienie Córci do babci, z noclegiem, i udanie się do stolicy w celu skonsumowania najlepszego "chińczyka" na świecie w barze Co Tu między Smolną a Nowym Światem... i wieczór będzie spokojny, może cosik obejrzymy???

Tym optymistycznym akcentem kończę  i już niebawem zapraszam na pierwszourodzinowe Candy :)

Komentarze

  1. To miłego 'dnia wolnego'! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpoczywajcie ile wlezie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za podpowiedź co do kosmetyków. Też staram się szukać tych najbardziej naturalnych. Miłego wieczoru!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji