Uczta tajska by Wiewióra

Uczta się odbyła, brzuchy zostały upasione stając się pasibrzuchami. Małżonowi znowu nie smakowało, chyba powinnam przywyknąć, ale wujaszkowi i mi bardzo. Kurczak z ryżem i sosem niby nic specjalnego ale w tajskim stylu to już całkiem co innego. Mnie zachwycił ryż z trawą cytrynową oraz sos orzechowy, Olka kurczak. Na koniec zaserwowałam deser z...okrągłego ryżu co dopełniło całości. Ciekawy z nutą limonki i kokosu. Wszystko trochę czasochłonne ale zdecydowanie pyszne!!! przepisy z niewielkimi modyfikacjami własnymi.


PAŁECZKI SATAY Z KURCZAKA I SCHABU
(przepis pochodzi z "Podróży kulinarnych. Kuchnia Tajska")

500 g piersi kurczaka
250 g schabu wieprzowego bez kości
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
2 łyżeczki brązowego cukru
po 1/4 sambal oelek i curry w proszku
1 łyżeczka kurkumy
po 1/2 łyżeczki mielonej kolendry i kuminu
2 łyżki oleju

sos satay:
80 g fistaszków - niesolonych i uprażonych
2 łyżki czerwonej pasty curry
3/4 szkl. mleczka kokosowego
1/4 szkl. bulionu drobiowego
1 łyżka sosu z limonki
1 łyżka brązowego cukru


Mięso kroimy w kostkę o boku 1,5 cm. Nadziewamy na patyczki uprzednio namoczone w wodzie (ok. 2 godzin).Układamy szaszłyki na blasze i smarujemy mięso mieszaniną oleju, cukru, czosnku, , samabal i reszty przypraw. Chłodzimy min. 3 godziny w lodówce.
W moździerzu lub blenderze ucieramy orzeszki, dodajemy pastę i mieszamy na gładką masę.W garnuszku gotujemy mleczko dodajemy mieszankę kokosową i mieszamy. Zmniejszamy płomień, dolewamy bulion i gotujemy mieszając ok. 3 min. Doprawiamy sokiem z limonki i cukrem.
Szaszłyki pieczemy w wysokiej temperaturze na blasze lub na grillu aż mięsko się zrumieni. Podajemy od razu po przyrządzeniu wraz z sosem.

RYŻ Z TRAWĄ CYTRYNOWĄ
(przepis pochodzi z "Atlasu Kulinarnego Świata. Tajlandia.")

2 łyżki oleju
2 cebule drobno posiekane
1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
1 szklanka ryżu długoziarnistego
1,75 ml wody
2 łodygi trawy cytrynowej, pokrojone na 4 cm kawałki
sól do smaku
1 duża posiekana dymka

Rozgrzewamy olej w rondlu. Dodajemy cebulę i kurkumę i smażymy 5 minut mieszając. Wrzucamy ryż, wlewamy wodę, dodajemy trawę cytrynową i sól. Zagotowujemy, przykrywamy, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 16 minut aż ryż wchłonie płyn. Po tym czasie garnek zdejmujemy z palnika i zostawiamy przykryty by ryż doszedł. Wyjmujemy trawę i dodajemy podsmażoną, posiekaną dymkę. W razie potrzeby doprawiamy solą.

TAJSKI PUDDING RYŻOWY
(przepis pochodzi z "Atlasu Kulinarnego Świata. Tajlandia.")

1 szkl. kleistego ryżu tajskiego lub puddingowego (u mnie arborio)
2 szkl. mleka kokosowego
420 ml mleka pełnotłustego
duży kawałek skórki limonki
60 g cukru
kawałek masła
szczypta mielonego anyżu
świeże owoce

Ryż mieszamy z mlekiem kokosowym, zwykłym, cukrem oraz skórką limonki. Przekładamy do żaroodpornego naczynia. Pieczemy 30 minut w 170 st.C. Wyjmujemy naczynie, usuwamy skórkę, dodajemy anyż, masło, mieszamy i wkładamy s powrotem do piekarnika. Pieczemy ok. godziny aż całe mleko zostanie wchłonięte a na wierzchu utworzy się rumiana skorupka. Przykrywamy pudding folia aluminiową jeśli ryż zbytnio się rumieni. Podajemy z dowolnymi owocami.


Komentarze

  1. oj prawdziwa uczta! buziaki kochana;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przpisy na oba ryże kupuje od razu!:)
    Pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi taka uczta też by pewnie smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm ciekawe! Ciesz się, że Małżon chociaż próbuje tego, co ugotujesz, bo znam takich co jedzą tylko frytki, pieczone kurczaki i rosół. Zero udziwnień, zabielania, czy jakiś wypasionych sałatek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie by z pewnością smakowało!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, a ja satay to uwielbiam! i ten sos z orzeszków ziemnych, mniam! po prostu niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie by zdecydowanie smakowało, eh te chłopy, zawsze wybrzydzają, a bez nas by zginęli i zatęsknili za naszymi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm.... to może jak mnie najdzie coś upichcić dla męża (na codzień to on gotuje) to wrócę do tego posta po przepisy :D... Kuchnia tajska na pewno sprawiłaby mu wielką radość.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa i smakowita uczta:)

    OdpowiedzUsuń
  10. chętniebymsie przyłączyła do uczty :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji