Wieczorny gość i wielkie odkrycie

Wczoraj, wieczorowa porą, tak się jakoś złożyło, że najpierw pojechaliśmy z Małżonem po zakupy a potem już coraz bardziej nocnie odwiedziła nas koleżanka, psiapsiółka, wspaniała osoba, jm.
Razem tworzymy, dużo rozmawiamy, mailujemy. Wczoraj jm przyjechała po chlebek jaki dla niej piekłam, przywiozła mi też piękne drzewiaste kolczyki a także uczyła mnie filcowania na sucho (w ramach nagrody jaką zdobyłam u niej na blogu). We wszystkim uczestniczyła zasypiająca ze zmęczenia Córcia. Choć pożegnałyśmy się prawie o północy nie mogłam zasnąć pełna wrażeń a rano z kolei  nie mogłam wstać.

Dzięki jm odkryłam pewna rzecz. Już wiem jak to się dzieje, że wiele pracujących kobitek, z dziećmi i mężami, tworzy takie cudowne rzeczy. Po prostu zamiast spać robią to co lubią, tworzą. Wczorajsza lekcja filcowania była spontaniczna, nie spodziewałam się jej a mimo późnej pory przyniosła mi wiele satysfakcji. Może zacznę działać w taki sposób? Córcia i Małżon do łóżek a ja do działania? tylko ile czasu dam tak rade wstając o 4.30??? mam o czym myśleć a teraz fotka kolczykowa. Na filcowe zapraszam TUTAJ.

Kolczyki drzewa

Komentarze

  1. wspaniale jest mieć takiego KOGOŚ gdzieś bliżej, czy dalej, ważne że jest, że też ma pasje. Kolczyki przypominają mi pewną książkę o Afryce. Tytuł mi wyleciał... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z vanillą. To bardzo wazne i cudowne mieć taką osobę ; )
    Kolczyki śliczne.
    Pozdrawiam
    www.kuchniamalegokuchcika.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za miłe słowa. Jak pięknie o mnie napisałaś... Od razu chce się żyć! Dzięki, dzięki, dzięki!
    I polecam się na przyszłość.
    Moim celem i tak jest nawrócenie Ciebie na szycie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. najbardziej mi sie podoba to , ze wspominasz o satysfakcji.. wazne jest to ze trzeba kochac to co sie robi!
    sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  5. kolczyki istne cudo! :) hmm... tak to jest z tymi pasjami, że bezczelnie zabierając czas poświęcony na spanie. Ale cóż, takie życie ;-P pozdrawiam czekoladowo, niewyspana... bo wybrałam pasję ;-P

    OdpowiedzUsuń
  6. trafiłam tu do Ciebie przez przypadek, ale bardzo szczęśliwy, bo jestem zachwycona Twoimi pracami i dziełami kulinarnymi; widać w nich pasję, a o pasji to chyba też "moją " prawdę napisałaś, bardzo często drutuję późnymi wieczorami, kiedy praca skończona, w domu zrobione, a ja mam wreszcie chwilę dla siebie
    Pozdrawiam
    Aniela

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji