Paciaja i kolczykowe zaległości

Paciaja z języka natolińskiego jedzenie, potrawa śmieciowa, do której przyrządzenia potrzebne są lodówkowe resztki, nazwa wymyślona przez niejakiego T. Krauze.; 
potrawa mego dzieciństwa i młodości przygotowywana przy moim współudziale przez mego ojca; sycąca, ciężkostrawna, pyszna, obecna na moim stole wczoraj i dziś.


3 kiełbaski śląskie - pokrojone w kostkę
3 średnie cebule
3 garści startego żółtego sera
ketchup/sos pomidorowy - ilość dowolna
1/2 opakowania makaronu - u mnie połamane spaghetti

Kiełbaskę wrzucamy na patelnię i smażymy by wytopił się tłuszcz, wkładamy pokrojona w pół talarki cebulę i smażymy do momentu aż zacznie się rumienić. Dodajemy ketchup oraz ugotowany makaron. Na koniec wsypujemy ser i mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Można potrawę wzbogacić pokrojonym ogórkiem konserwowym, śliwkami z octu lub dowolnymi składnikami obecnymi w lodówce.


I kolczyki jakie zrobiłam trochę czasu temu. Noszą się cudownie!!!


Komentarze

  1. O rany, ale fajna nazwa! Podoba mi się Twoja 'paciaja' :))

    OdpowiedzUsuń
  2. kolczyki strasznie mi się podobają;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty