Słoneczne drożdżówki z rabarbarem i brak wody

Dzisiaj od rana miałam dobry nastrój choć odrobinę leniwy. Żeby przekonać samą siebie do działania postanowiłam zrobić drożdżówki. Pierwszy plan był taki, że zrobię bułeczki z egipskim dżemem kokosowym szybko się jednak okazało, że nie namoczyłam wiórków więc mogę je zrobić co najwyżej wieczorem lub jutro. Przyszło jednak otrzeźwienie RABARBAR!!! mam go przecież w lodówce a w ulubionych przepis na bułeczki z ww. Ciasto zagniotłam, farsz zrobiłam i okazało się, że wyłączyli mi wodę. Gdy zadzwoniłam do urzędu dowiedziałam się, że nie ma prądu i dlatego wody brak... Hę ja mam prąd! ale wody nie... Może to i lepiej, że mam prąd bo jeśli bym go nie miała były by nici z drożdżówek :) już mi pachnie rabarbarem, słodko kwaśny aromat wczesnego lata...
Anno dziękuję za TEN przepis.


ciasto:
100 g wody
14 g świeżych drożdży
260 g mąki
40 g masła
2 łyżki miodu
1 jajko
szczypta soli 

nadzienie:
150 g rabarbaru pokrojonego w plasterki
4 łyżki cukru
75 g suszonych moreli
25 g płatków migdałowych
1 żółtko
1 łyżka miodu

do posmarowania:
1 jajko
1 łyżka mleka

Rabarbar kroimy na plasterki o grubości ok. 0,5 cm. Przekładamy do miseczki. Zasypujemy cukrem, odstawiamy na godzinę. Następnie przelewamy rabarbar na sitko i osuszamy na kuchennym ręczniku. Kroimy morele na mniejsze kawałki, dodajemy migdały. Łączymy wszystkie składniki nadzienia.
W czasie gdy odstawiony rabarbar puszcza soki przygotowujemy ciasto. Mieszamy wodę, drożdże i miód. Do przesianej mąki z solą wbijamy jajko i przelewamy drożdże. Zaczynamy wyrabiać. Pod koniec dodajemy masło. Wyrabiamy przez kilka minut do otrzymania gładkiego, elastycznego ciasta. Formujemy je w kulę, odstawiamy do podwojenia objętości przykryte ściereczką, w ciepłym miejscu. 
Wyjmujemy ciasto z miski, wyrabiamy króciutko raz jeszcze. Dzielimy na 10 części. Formujemy kulkę, którą rozpłaszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w środku każdej robimy wgłębienie na farsz. Nakładamy go w środek każdej bułeczki, które formujemy w odległości ok. 10 cm od siebie.
Nagrzewamy piekarnik do 180st.C.
Bułeczki odstawiamy w ciepłym miejscu na 30 minut by podrosły. Przed włożeniem do pieca smarujemy każdą jajkiem rozrobionym z 1 łyżką mleka.
Pieczemy 10-12 minut by ładnie się przyrumieniły. Studzimy na kratce. 
Po przestygnięciu polewamy lukrem lub posypujemy cukrem pudrem, ja jadłam bez niczego jedynie w towarzystwie kawy.
 

Komentarze

  1. A u mnie o dziwo! była dziś woda! Piszę o dziwo, bo gdy planuję zrobić wielkie pranie to zwykle wody niet. A dziś mi się udało:)))
    Smakowicie wyglądają te bułeczki:) Aż mi się rabarbaru zachciało... No ale cieszę się tym co mam, a mam truskawki! Hiszpańskie, no ale mąż chciał dobrze, więc przemilczę moje zdanie o hiszpańskich truskawkach;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o... takie drozdzoweczki to bardzo chetie bym sobie zjadla:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sma raz na drugie śniadanie do ciężkiej pracy...chociaż nie mam rabarbaru...musiałabym dokupić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. cieszę się, że jednak miałaś ten prąd, bo gdyby nie to, nie zachwycałabym się teraz Twoimi pięknymi drożdżówkami:)
    muszą obłędnie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, sezonowe drożdżówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne takie świeżutkie, kwaskowate drożdżówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. wstyd się przyznac, ale w tym sezonie po raz pierwszy upiekłam drożdżowe z rabarbarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na bułeczki z egipskim dzemem !
    :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji