Biszkoptem o podłogę czyli Biszkopt rzucany

Możecie wierzyć lub nie ale na hasło TORT zawsze robiło mi się słabo. Nie jestem tortową miłośniczką ani jako konsument, ani jako wykonawca. Tzn tak było do dzisiaj. Otóż w dniu dzisiejszym popełniłam swój pierwszy w życiu najprawdziwszy tort. Są dzisiaj Małżona urodziny i postanowiłam upiec mu torcisko kawowe jak się patrzy. Realizacje planu rozpoczęłam od upieczenia biszkoptu. 
Moje dotychczasowe próby upieczenia takowego kończyły się fiaskiem. Niezależnie czy był on z proszkiem do pieczenia czy na samych jajach zawsze robił się plaski. Tym razem postanowiłam skorzystać z przepisu z Moich Wypieków. Już kiedyś słyszałam o rzucaniu biszkoptem by nie opadł a dziś miałam okazję z tej metody skorzystać. Okazało się, że nie dość, że na samych jajach to jeszcze idealnie wyrośnięty, wilgotny w środku i jak orzekła, pomagająca mi dzielnie Córcia, pyszny. Hurra! od dzisiaj mam metodę na biszkopt idealny.


5 jajek
3/4 szklanki cukru

3/4 szklanki mąki pszennej

1/4 szklanki mąki ziemniaczanej


Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki przesiewamy i delikatnie łączymy z ciastem (ja to robiłam na bardzo wolnych obrotach miksera).
Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wykładamy papierem do pieczenia (ja piekłam w 20 cm, biszkopt urósł do wysokości formy). Boków formy niczym nie smarujemy, papierem wykładamy tylko dno. Wylewamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika i z wysokości około 60 cm upuszczamy je (w formie) na podłogę. Odstawiamy do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie studzimy. Boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony. Kroimy na 3 - 4 blaty i robimy tort :) ale o nim w poście jutrzejszym.

Komentarze

  1. Ale imponujący biszkopt!
    Wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  2. wesz ja często rzucam różnymi rzeczami o podłogę,ale zazwyczaj jak coś spieprzę....
    wszystkiego naj dla Małżona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja tez rzucam czasami ale biszkoptem piewrszy raz :)

      Usuń
  3. miało być 'wiesz'- a nie "wesz" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wow piekny - a mnie odwagi brak w rzucaniu biszkoptem ;) choc zwykly upiec potrafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeczywiście ci ten biszkopt wyrósł ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę!! A;e t dobre, dobre:)
    No i gratuluje pierwszego udanego tortu!

    OdpowiedzUsuń
  7. a to ma być cukier zwykły , nie puder?

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. jak najbardziej :) prawdę mówiąc prawdziwy biszkopt jest właśnie na samych jajkach :)

      Usuń
  9. po co rzucać biszkoptem o podłogę ?? czy on mi się nie rozwali ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upuszcza sie go w formie, dnem formy do spodu, czyli tak jak stało w piecu i to z wysokości 60 cm wiec nie ma jak sie rozwalić, a robi sie to by nie opadł, chodzi prawdopodobnie o to jak bąbelki powietrza układają się w cieście :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty