Pierniczenie

No i popierniczyło się i u mnie. Jak wszyscy to czemu nie ja? postanowiłam napiec pierniczków. Mam swój ulubiony, prosty i pyszny przepis. Wczoraj korzystając z odgórnego dnia wolnego w pracy upiekłam całą miskę i jeszcze trochę. Córcia dzielnie wycinała a ja wałkowałam. Zabawa była świetna. I pokusiłam się o piernikowy kalendarz adwentowy... pomysł zaczerpnięty stąd.
Bardzo lubię pierniczki choć nie takie całkiem miękkie, raczej lekko chrupiące i nie lukrowane, pierniczek sam w sobie. Mniam!


400 g mąki pszennej
100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
200 g cukru
170 g miodu (u mnie gryczany)
120 g masła
1 jajko
1 łyżeczka sody
2 łyżki przyprawy do pierników ( u mnie Kotanyi gdyż zawiera tylko przyprawy a nie mąkę i itp.)

Miód podgrzewamy z cukrem, masłem i przyprawą aż wszystko się rozpuści i połączy. Zdejmujemy z ognia i lekko studzimy. Mąkę mieszamy z sodą, dodajemy masę z garnka i jajko. Zagniatamy ciasto aż będzie gładkie i jednolite.
Na posypanej mąka stolnicy wałkujemy ciasto i wykrawamy z niego dowolne kształty.
Pieczemy na papierze w 150 st.C ok. 10 minut. Z początku kamienne potem miękną.

Komentarze

  1. ja pierniczyć będę w czwartek - taki plan. oby tylko zdążyły zmięknąć mi do świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Dziękuję za przepis. Będzie popis i Góra smacznych prezentów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że mogłam pomóc :) pozdrawiam cieplutko!

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji