Drożdżowa strucla z musem jabłkowym i rodzynkami

Piekąc Małżonowi szarlotkę uznałam, że i mi coś jabłkowego się należy. Tylko co? otóż przyszła mi ochotą na struclę. Taką z musem jabłkowym i rodzynkami. Puszystą, niezbyt słodką, pełną owoców. Zrobiłam metodą kombinowaną wykorzystując przepis na drożdżowe ciasto do rogalików jaki znalazł się w najnowszym numerze KUCHNI. Mus zrobiłam z kaszą manną by nie pływał zbytnio co okazało się bardzo trafionym pomysłem. Niestety od wczoraj ostała się tylko jedna kromeczka...



mus:
3 jabłka rozpadające się podczas obróbki cieplnej, u mnie papierówki
2 łyżki cukru trzcinowego
garść rodzynek
1,5 łyżki kaszy manny

ciasto:
20 g świeżych drożdży
75 ml mleka
50 ml wody
250 g maki pszennej typ 650
1 jajko kurze lub 2 przepiórcze
1/4 szkl. cukru
1 łyżka margaryny bez mlecznej lub masła

kruszonka:
2 łyżki drobnych pszennych otrębów
1 łyżka mąki
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżka margaryny lub masła

Jabłka obieramy, kroimy i dusimy podlewając odrobinką wody. Gdy się rozpadną dodajemy do nich rodzynki i cukier oraz kaszkę. Mieszamy i zestawiamy z ognia.
Zagniatamy palcami składniki kruszonki.
Przygotowujemy ciasto.
Drożdże rozpuszczamy w mleku i wlewamy do miski z mąką. Jajko ubijamy z cukrem na puszysty kogel mogel, dodajemy do maki tak jak i rozpuszczone masło. Wyrabiamy ciasto, ja zrobiłam to mikserem, i zostawiamy na 40 minut by wyrosło.
Po tym czasie rozwałkowujemy ciasto na omączonej stolnicy na prostokąt. Smarujemy go musem i zwijamy w struclę. Przekładamy ja na papier do pieczenia a następnie do foremki, u mnie była to niewielka keksówka. Posypujemy okruchami kruszonki.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok 40 minut lub do zrumienienia.



Komentarze

  1. Ja i moja mama uwielbiamy piec ciasta drożdżowe, a szczególnie takie zawijane:)
    Na mpewno uda mi się ją namówić:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
    Polecam wypróbować mój przepis na bułeczki, które właśnie dodałam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji