Pierniczone Katarzynki czyli Mały Łakomczuch w Kuchni odc.7

Mikołajki to bardzo miły dzień. Drobne upominki pod poduszką zawsze towarzyszyły mi 6go grudnia rano. Tym razem cudownie było patrzeć jak wielką radość sprawia COŚ leżące na łóżeczku Córci kiedy ta otwiera oczka. Było jeszcze ciemno, paliła się tylko mała lampka żabka... okrzyki zachwytu a potem mozolne rozpakowywanie przy pomocy mamy i nożyczek zakończone włożeniem koron (ja papierowej, Córcia plastikowej) i jedzeniem plastikowych lodów w towarzystwie nowej lalki, księżniczki Aurory, w piżamach oczywiście. 
Cudowny księżniczkowy i bajkowy dzień pachnący pierniczkami, które niedawno wyjęłyśmy z piekarnika. Tym razem były to Katarzynki. Bardziej puszyste niż te co zwykle robimy. Ja wycięłam tylko kilka. Reszta to praca mojej Blondyneczki, pełnej oburzenia gdy zobaczyła już zagniecione ciasto.


KATARZYNKI MAŁEJ DZIEWCZYNKI

200 g miodu
100 g cukru
4 łyżeczki przyprawy do piernika
łyżeczka dobrego kakao dla koloru
400 g mąki pszennej
2 łyżeczki sody
1 jajko

W rondelku podgrzewamy miód z cukrem, przyprawa do pierników i kakao. Lekko studzimy.
Dodajemy make z sodą oraz jajko. Zagniatamy gładkie ciasto. Oj lubię to maczanie rąk w lepkiej i ciepłej masie!!!


Ciasto wałkujemy na oprószonej mąką stolnicy. Powinno być niezbyt cienkie, tak ok 4-5 mm grubości. Układamy na blasze wyłożonej papierem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. Nie powinny być zbyt spieczone. Moim wystarczyło 10 minut by stały się idealne. Z początku, po wystudzeniu, twarde miękną po ok. 3 dniach.

Komentarze

  1. W taki wzór jak ma Blondaska na fartuszku mamy pościel:)))
    Fajnie, że sobie razem pieczecie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak dzień spędzony wspólnie mamy i córki w towarzystwie pierniczków

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy byłam mała pieczenie pierniczków było dla mnie równie ważne, co ubieranie choinki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marianko,a masło, nie ma jakiegoś tłuszczu w przepisie ? buziaki
    p.s. cudne puszyste łapki,jak u mojej Lili ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niema tłuszczu :) sprawdzałam w innych przepisach na Katarzynki i też nie było choć i mnie to zastanawia. A łapki gniotące uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji