"Mała paryska kuchnia" a w niej Gratin dauphinois z łososiem czyli Środowe Rybki odc.17

Dzięki swym imieninom i memu Małżonowi stałam się prze szczęśliwą posiadaczką "Małej paryskiej kuchnia" Rachel Khoo.
Magiczna to książka, pięknie wydana, z powalającymi zdjęciami na matowym papierze.
Sama Rachel jest apetyczna nie wspomnę o potrawach, które proponuje, i nęci też Paryż, na tle którego widzimy autorkę gdy spoglądamy na zdjęcia...
Jak stwierdził Wujek Olo "te potrawy do lekkich nie należą" i miał rację ale co z tego??? czasem można zaszaleć. Przepisy są proste ale nie banalne, smakowite, z produktów dostępnych i u nas nad Wisłą. Nie znam dobrze kuchni francuskiej. Kiedy byłam w Paryżu na wycieczce stołowano nas w jakim obleśnym szybkim barze gdzie potrawy dostawało się na kartki. I raz tylko jadłam żabkę, z "nogą założoną na nogę" podczas wieczoru tzw. francuskiego... żenada.


Kuchnia Rachel to dla mnie nowość ale jakaś taka swojska. Oprócz babeczek jakie przygotowałam w niedzielę postanowiłam skorzystać z przepisu na Ziemniaki zapiekane w śmietanie. Kremowe, rozpływające się w ustach i pełne smaku. Idąc za radą autorki do bazowego przepisu dodałam skórkę z cytryny i koperek oraz pokrojonego w kostkę wędzonego łososia.



Dzieciaki zbyt dokazywały więc przepis zamieszczam dopiero teraz, za co wszystkich przepraszam :)




Gratin dauphinois z łososiem  
1 kg ziemniaków, obranych i pokrojonych w 3 mm plasterki
po 300 ml kremówki i mleka
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżeczka musztardt typu Dijon
1 łyżeczka soli
1 ząbek czosnku
2 łyżki masła
koperek lub natka pietruszki
opcjonalnie pół łyżeczki skórki startej z cytryny i 200 g łososia

Ziemniaki wrzucamy do rondla i gotujemy na wolnym ogniu w mleku i śmietanie wraz z gałką, musztardą i solą ok 10 minut.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 st.C. Łososia kroimy w kostkę, siekamy koperek. Naczynie żaroodporne smarujemy ząbkiem czosnku i masłem.
Do naczynia przekładamy ziemniaki razem z płynem, w którym się gotowały. Dorzucamy skórkę, koperek i łososia. Mieszamy i zapiekamy ok 35 minut.
Przed podaniem posypujemy koperkiem lub natką.


Komentarze

  1. Czekam! Jestem ciekawa co stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie dzisiaj, dosłownie przed godzinką stałam się posiadaczką tej cudnej książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to gratuluje zakupu :) dla mnie jest naprawdę świetna!

      Usuń
  3. Pamiętam jak chyba dwa lata temu planowałam wpaść do niej na kolację, kiedy próbowała przepisy do tej książki. A teraz już jest :) Fajny przepis, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow! ale fajnie :) a przepis polecam bardzo!!!

      Usuń
  4. czy mozesz zrobić rozpiskę co gotujesz w poszczególny dzien dnia;)swietnie sobie to wymyśliłas ale zdradź prosże czym się sugerowałaś wybierając poszczegółny dzień do określonego typu jedzenia. Zapiekanke wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) planuje post o tym co i kiedy gotuje oraz skąd ten pomysł :) a zapiekankę polecam :)

      Usuń
  5. Od miesiąca mam tę książkę i jestem nią zachwycona. Jeszcze co prawda nie miałam czasu, by coś z niej upichcić, ale mam nadzieję, że stanie się to niebawem :-)

    Pozdrawiam gorąco,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i wcale Ci się nie dziwię :) książka jest świetna!

      Usuń
  6. dufinki(vege i z łososiem) siedzą w piekarniku,jestem ciekawa czy płyn ma wyparowac cąły czy coś zostanie, bo jak na moje oko to zostało go w naczuniu całkiem sporo,a za chwilę juz go wyciagam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak wyszło??? pytam z ciekawości wielkiej! u mnie zostało trochę płynu ale nie bardzo dużo :) tzn nie zupa ale sosiste danie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty