Mały Łakomczuch w Kuchni odc.3 czyli Znowu muffiny, z koko spodziewanką :)

Tak jakoś się składa, że w weekend piekę muffinki. Po pierwsze Córcia prosi i dzielnie sama wszystko miesza, a po drugie to łatwy i pyszny łakoć, po trzecie... Pamiętacie jak pisałam o kokosowym dżemie? właśnie w sobotę wpadłam na pomysł by nadziać nim muffinki. Połączenie smaków może wydać się zaskakujące ale okazało się strzałem w 10!!! dla Małżona wersja z korzennym powidłem zamiast koko środka.


2 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl. cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
po 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej i kakao
1 łyżeczka cynamonu

1 jajko, rozbełtane
1 szkl. mleka
100 g masła roślinnego, rozpuszczone

12 łyżeczek dżemu kokosowego lub innego np. powidła śliwkowego

Suche składniki wsypałam do miski. Córcia dzielnie mieszała a w tym czasie ja rozpuszczałam masło i mieszałam razem z innymi płynnymi składnikami. Razem wlałyśmy je do suchych składników i małe rączki znowu poszły w ruch. 
Mały zuch powkładał papilotki do formy dzielnie licząc do 12tu, potem 4 małe do swojej foremki i nastawiłyśmy piekarnik na 180 st.C. 
Do większych foremek nałożyłyśmy po łyżce ciasta, do małych po łyżeczce. Na to włożyłam dżem i przykryłam pozostałym ciastem. Małe muffinki piekły się 15 a duże 25 minut.
Przed wyjęciem z papilotek musiały niestety wystygnąć całkowicie by się nie rozwarstwiły.


Komentarze

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji