Cynamonowe ślimaczki i pewna wegepasta

Jak pisałam w poprzednim poście inspirowana bułeczkami z IKEI postanowiłam sama zrobić cynamonowe ślimaczki. Wykorzystałam przepis z Kulinarnego Atlasu Świata, oczywiście from Sweden.
Robi się je łatwo a wyglądają i pachną obłędnie!
Bułeczki będą na deser, a na obiad wiewiórcza kuchnia serwuję 
Pastę peperonatę, całkiem nie po szwedzku. Przepis pochodzi z "Moich obiadów" Jamiego Olivera.


CYNAMONOWE ŚLIMACZKI

ciasto:
15o g masła
500 ml mleka
50 g drożdży
150 g cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka zmielonego zielonego kardamonu
1 kg mąki pszennej
nadzienie:
70 g stopionego masła
100 g cukru
1 łyżka cynamonu
1 jajko
cukier do posypania

Masło rozpuszczamy i mieszamy z ciepłym mlekiem, wkruszamy drożdże. Rozpuszczamy wszystko, dodajemy cukier, sól, kardamon i mąkę. Zagniatamy ciasto (ja to zrobiłam mikserem) i pozostawiamy na 40 minut do wyrośnięcia. 
Po tym czasie ciasto zagniatamy ręka i dzielimy na trzy części. Każdą rozwałkowujemy na oprószonej mąką stolnicy na kwadrat. Smarujemy go masłem i posypujemy wymieszanym z cynamonem cukrem. Zwijamy całość jak struclę i kroimy na 4 cm plastry. Ślimaczki układamy na wyłożonej papierem blaszce. Pozostawiamy na 30 minut do wyrośnięcia. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 230 st.C.
Ciastka smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy  5-8 minut, aż się zrumienią.



PASTA PEPERONATA

1 czerwona papryka pokrojona w kostkę
1 żółta papryka pokrojona w kostkę
2 łyżki oliwy  oliwek
sól i pieprz do smaku
1 czerwona cebula drobno posiekana
duży ząbek czosnku drobno posiekany
garść posiekanej natki pietruszki + łodyżki w całości
łyżka octu balsamicznego
2 garści tartego Parmezanu
łyżka kwaśnej śmietany
300 g pełnoziarnistego makaronu penne

Papryki w towarzystwie oliwy i przypraw dusimy na średnim ogniu ok 15 minut. Dodajemy cebulkę i dusimy kolejne 20 minut. Dodajemy czosnek i łodyżki natki. Mieszamy i dusimy kilka minut. Dodajemy ocet i ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy garść sera oraz śmietanę. Mieszamy i dusimy na malutkim ogniu w czasie gotowania makaronu (wg czasu na opakowaniu, w osolonej wodzie).
Makaron odcedzamy zostawiając odrobinkę wody z gotowania. Dodajemy makaron do garnka z paprykowym sosem wraz z posiekaną pietruszką i pozostawioną wodą. Mieszamy i nakładamy na talerze. Posypujemy pozostałym serem, lub nie, jak kto lubi.. 
 
 

Komentarze

  1. Ja chcę takie bułeczki! Jak nic zrobię na dniach;) cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  2. tych ikeowych nie jadłam, ale słyszałam o nich wiele dobrego :) ale domowe na pewno lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bajkowy zestaw wprost dla mnie;),szczególnie ten makaron!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ślimaczki i pasta mi przypadły do gustu, nie wiem co bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne ślimaki!
    Porwałabym Ci jeden do kawy.Mogę...
    Peperonatę lubię,ale te ślimaczki ją przebijają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Porwania wszelkie nie są pożądane ale z przyjemnością zaproszę na bułeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie smakowała mi ta bułeczka w IKEA, za to domowe uwielbiam:) mogę jeść kilogramami:) Może w przyszłym tygodniu uda mi się zrobić... Już czuję ten obłędny, cynamonowy zapach...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji