Mały Łakomczuch w Kuchni. odc.1. Muffinki Kakaowe z Gruszką i Imbirem

Wpadł mi do głowy pomysł na pewną Serię postów. Jako że Córcia uczestniczy aktywnie w moim gotowaniu zdarza się i tak, że zrobi coś prawie sama. Doszło nawet do tego, że ma własny mały wałek i swoje foremki, do muffinek czy mini tarty albo na babkę (taką z odciskiem buzi misia...).
Pomyślałam, że tym postem rozpocznę Serię pt."Mały Łakomczuch w Kuchni". Będzie ona obejmowała przepisy na słodkości, które można zrobić razem z dzieckiem i jakie nasza pociecha może swobodnie zjeść. Oczywiście jeśli nie ma alergii, na któryś ze składników.
Blondasek jak już nie raz pisałam pomagał mi wiele razy wcześniej ale przepisów dawnych podłączać pod tę serię nie będę .
Tak więc ZACZYNAMY!!!

W ubiegłą sobotę Córcia poprosiła o muffinki. Powstały i takie małe z jej foremki, i te większe z mojej. Uwieczniłyśmy tylko te pierwsze a wszystkie zniknęły w ciągu kilku godzin. Oczywiście w obsłudze kuchenki pomagałam ja. Blondas mieszał, nakładał i wkładał a nawet wyjmował blaszkę z piekarnika, używając własnej różowej rękawicy kuchennej.


MUFFINKI KAKAOWE Z GRUSZKĄ I IMBIREM

2 szkl. maki pszennej
2 łyżki kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego imbiru
po szczypcie cynamonu i soli
2/3 szkl. cukru

jajko
100 ml oleju
150 ml mleka

1 gruszka - obrana i pokrojona w słupki
garść rodzynek

Suche składniki Mały Łakomczuch wsypuje po kolei do miski i miesza niezbyt energicznie by nie porozsypywać wszystkiego dookoła. W tym czasie mama lub tata rozbija skorupkę jajka i wlewa jego zawartość do miseczki, Łakomczuszek dolewa odmierzone mleko, olej i miesza widelcem by się połączyły. 
Teraz z mamą lub samemu pociecha wlewa mokre składniki do suchych i miesza energicznie by się połączyły.
Rodzic obiera gruszkę, kroi na cząstki, które Łakomczuszek wkłada do ciasta tak jak i rodzynki. U nas kilka za pałętało się do Blondaskowej buzi :)
Piekarnik nagrzewamy do 170 st.C. Blaszkę do muffinek wykładamy papilotkami, Córcia zrobiła to sama, podobnie było z nakładaniem ciasta. Ja tylko asekurowałam. Ciastka wkładamy do piekarnika na 20- 25 minut w zależności od wielkości ciastek. Mają być lekko rumiane a patyczek wbity w środek powinien być suchy.

Komentarze

  1. Mala Kuchareczka przeslodka :)

    Nie wiem czy widzialas moja odpowiedz na blogu a propos briami, wiec wpisuje i tu ;)
    Otoz w przepisie napisalam : ’ser typu pecorino lub parmezan’; pecorino jest serem owczym, wiec jak najbardziej sie do kategorii 'nie-krowiej' nadaje i ja wlasnie zawsze parmezan zastepuje w przepisach pecorino (poza tym i tak wole go od parmezanu ;)). A parmezan bedzie dla tych, ktorym ‘krowizna’ nie przeszkadza :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł Wiewióro. Jesli pozwolisz ...pocztą pantoflowa podam na swoim blogu aby skorzystali rodzice moich słuzbowych dzieci. Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :)
    Odpowiedź przeczytałam i oczywiście masz rację, nie potrzebnie zawracałam Ci głowę.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałatko oczywiście się zgadzam :) ja cały czas jestem pod wrażeniem tego ile moja 3,5 latka może zrobić w kuchni. Dzisiaj lepiła np. klopsiki i świetnie jej szło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje!Zdolna niesłychanie. Pewnie po mamusi odziedziczyła talent kulinarny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł !!! :D :D
    Gratulacje dla małej kuchareczki! Ja moją przygodę kulinarną zaczynałam w podobnym wieku :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta Twoja mała kuchareczka jest słodsza od muffinek :)Śliczna panienka.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam zapytać gdzie można kupić taką formę, jaką trzyma ta przeurocza kuchareczka?:)nigdzie nie spotkałam się z tak małą formą na muffiny, a bardzo mi się podoba. Z góry dziękuję za informację.
    Pozdrawiam,
    Magda z Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Magdo! my kupiliśmy Córci cały zestaw małej piekareczki. Są tam takie mini formy też do babki, keksu, mały wałek i trzepaczka a także łyżeczki miareczki, plastikowa miska i rękawica kuchenna. Komplet był dostępny w supermarkecie Auchan w zeszłym roku w okolicach grudniowych prezentów. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji