Rudy poranek, domowe wafle i tajskie burgery

Taaak... słoneczko zadziornie zagląda do mojego kuchennego okna pokazując ile kurzu mam na podłodze. Małżon wybył do pracy a ja siedzę pijąc herbatkę, czytam i szukam kulinarno twórczych inspiracji. Blondasek u babci, Stefan wygłaskany, grzeczny i kochany zaległ na fotelu (Małżonowym żeby nie było hihi) i mruczy. 

Trochę zimno, jeszcze nie przestawiłam się na chłodne temperatury jesienno zimowe jakie sobie fundujemy w mieszkaniu, dla zdrowotności i oszczędności ma się rozumieć. Atmosferę podgrzać mogą w takim wypadku tylko jakieś smakowitości... Co powiecie na Domowe Wafelki ze słodką masą z mleka w proszku? albo pyszne, pachnące, lekko ostre Burgery Tajskie? to wszystko zrobiłam wczoraj ale jeść będę także dzisiaj. 
Dla podgrzania atmosfery, dla zaspokojenia żądzy smaku, sama lub w towarzystwie Psiapsióły i kota. 

A wieczorem wybywamy. Ja i Małżon oczywiście. Do kina. Nie pisałam jeszcze o tym, że w Kuchni Tv był konkurs i wygrałam bilety na "Przepis na miłość". Coś mi się wydaje, że będzie to idealne dopełnienie urodzinowego prezentu dla Niego. 
Idealny romantyczny jesienny seans we dwoje...

DOMOWE WAFLE Z MASĄ KAKAOWĄ


100 g masła 
200 g mleka w proszku 
1 szklanka cukru 
3 pełne łyżki kakao
80 ml wody
wafle u mnie 1 paczka okrągłych

 
Masło z wodą i cukrem gotujemy w rondelku. Dodajemy do nich mleko w proszku i kakao. Jeżeli masa jest zbyt płynna dosypujemy mleka w proszku. Smarujemy wafle i sklejamy. Obciążamy czymś ciężkim, by dobrze się skleiły, pozostawiamy na kilka godzin i kroimy na kawałki.


BURGERY TAJSKIE
 
500 g mielonego mięsa drobiowego (u mnie wołowina)
łyżeczka pasty z trawy cytrynowej (u mnie posiekany kawałek swieżej trawy cytrynowej)
2 duże ząbki czosnku, drobno posiekane
1 czerwone chili, pozbawione pestek i drobno posiekane
mały pęczek kolendry
skórka otarta z jednej limonki + sok
3 łyżki sosu sojowego
makaron do dań z woka - u mnie 200 g
300 g różnokolorowej papryki 
2 cebulki dymki wraz ze szczypiorem
świeżo mielony pieprz
słodki sos chili (opcjonalnie)
 
Kolendrę drobno siekamy. Do mięsa dodajemy skórkę otartą z limonki, pastę z trawy cytrynowej, czosnek, połowę sosu sojowego, kolendry i chili. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na pół godziny do lodówki. Z masy formujemy kotlety (u mnie było 7 niewielkich), a następnie smażymy je na rumiano na patelni, bądź pieczemy w piekarniku.
Makaron przygotowujemy wg opisu na opakowaniu. Papryki kroimy w podłużne paseczki. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, smażymy przez minutę posiekaną dymkę i szczypior. Dokładamy papryki i smażymy kolejne 5 minut. Wrzucamy makaron, resztę chili i kolendry, wlewamy sok z limonki i pozostały sos sojowy, smażymy dalsze 3 minuty. Doprawiamy do smaku pieprzem, ja chlupnęłam jeszcze sosu sojowego. Makaron podajemy razem z burgerami i sosem chili. 
 
 

Na koniec coś co powiedział mi wczoraj Małżon kiedy opowiadałam teściowej o chorobie ojca.
Stwierdził, że mój Ojciec robi miejsce mojemu synkowi (tak! byłam na usg i najprawdopodobniej będę mamą chłopca;)... a moja Mama zrobiła miejsce dla Córci... może coś w tym jest? przyroda dąży do równowagi? choć z drugiej strony to dość przykre i makabryczne twierdzenie. Swoją drogą rokowania są kiepskie. Mój "tatuś" ma gruczolakoraka płuc z zajętym mózgiem i nadnerczami, i wczoraj rozpoczął chemioterapię.

Komentarze

  1. Co za początek dnia!
    Wafelki najpyszniejsze i tajskie kotleciki.
    Kusisz mnie,wiesz....................

    OdpowiedzUsuń
  2. :) zapraszam w takim razie na wafelka i burgerek jakiś tez się znajdzie :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam, mniam, chyba skusze się na wafelki...Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż ślinka leci z samego rana:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pychota też robię wafelki dodaje orzechy .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dziwne wrażenie, że właśnie zobaczyłam mój jutrzejszy obiad! Mam kolendrę, kupiłam doniczuszkę i nie mam pojęcia do czego ją dać.
    Co do stwierdzenia Małżona to choć jest to bardzo przykre to coś w tym jest. Moja kuzynka mawia "życie za życie", jej synek urodził się niecałe pół roku po śmierci naszego dziadka. I też mówiła, że dziadek zrobił Mateuszkowi miejsce.
    3maj się!
    Gratuluję chłopaczka, będziecie mieli parkę! Super!

    OdpowiedzUsuń
  7. jm i do tego makaron gryczany i chyba możesz pojeść??? buziaki.
    Dziękuję wszystkim za komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. takie domowe wafelki zachwycaja smakiem. maja o tone mniej E-34282131902387102398 i można sie sczycic ze same je zrobilysmy :) trzymaj sie zdrowo wiewiorczaku! Dbaj o Was

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba wieki nie jadłam takich domowych wafli;) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zjadłam obiad (potrawka z kurczaka i ryżu) i przydałyby mi się takie wafelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. na wafle przepis zapisuje, w końcu to klasyka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zjadłabym takiego wafelka..burgera oczywiście tez...

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajowe burgery! Dziś mam ochotę na słone rzeczy, więc wafelki kiedy indziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji