Obiad w minut kilka i Domowe Digestives

Po tym długim, momentami ponurym i pełnym rozczarowań, weekendzie przyszła pora na domowe zadania. Sprzątanie, gotowanie i pieczenie czyli środa tak jak poniedziałek. Naprawdę moje pierwsze wrażenie po wstaniu było takie "no i mamy poniedziałek..."... a tu środa to ci dopiero...
Długi weekend pozwolił Małżonowi na przejrzenie nowej książki "Jamie w 30 minut" co skończyło się poniedziałkowymi zakupami i dzisiejszym makaronem. To nasze pierwsze spotkanie z anchois, pierwszy przepis z tej książki a także pierwsze 6 gwiazdek dla potrawy gdyż danie mi naprawdę smakowało.
Na deser, do herbatki, upiekłyśmy z Córcią pełnoziarniste ciasteczka prawie jak ze sklepu. Digestives od Trufli okazały się naprawdę świetne i proste w przygotowaniu.Szkoda tylko, że nie miałam czekolady by je polać...
I przypominam, że tylko dzisiaj, do północy możecie zostawiać komentarze by wziąć udział w moim Candy .


DOMOWE DIGESTIVES

100 g masła
60 ml mleka
5 łyżek cukru
szczypta imbiru
50 g zmielonych płatków owsianych (u mnie po prostu bardzo drobne błyskawiczne)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka sody
175 g mąki pełnoziarnistej (użyłam pszennej)
50 g mąki pszennej (użyłam chlebowej)
odrobinę kurkumy

Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C.
Wszystkie składniki dodajemy do siebie w podanej kolejności, miksujemy na średnich obrotach do połączenia składników i ręcznie zagniatamy nie klejące się ciasto.
Ciasto dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy na lekko omączonym blacie. Wałkujemy na grubość ok. 4-6 mm. Wykrawamy szklanką koła i każde ciasteczko nakłuwamy kilkanaście razy wykałaczką lub drewnianym patyczkiem. Pieczemy ok. 12 min, w zależności od piekarnika. Studzimy na kratce.



RIGATONI Z SYCYLIJSKIM PESTO

500 g makaronu rigatoni
40 g parmezanu
100 g blanszowanych migdałów
2 obrane ząbki czosnku
1 papryczka chili, czerwona
2 pęczki bazylii
4 fileciki anchois
450 g pomidorków koktailowych

Makaron gotujemy w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu.
W tym samym czasie do malaksera wkładamy ser, migdały, ząbki czosnku i chili. Miksujemy je. Dorzucamy 1,5 pęczka bazylii, anchois oraz 2/3 pomidorków. Miksujemy wszystko na pastę, wlewamy kilka łyżek oliwy extra vergine. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Pozostałe pomidorki przekrawamy na ćwiartki.
Gdy makaron jest już ugotowany odcedzamy go zostawiając odrobinę wody z gotowania. Wrzucamy z powrotem do garnka, dodajemy pastę, pokrojone pomidory i mieszamy dokładnie. Dolewamy wodę by była bardziej jedwabisty, mieszamy i nakładamy dekorując pozostałą bazylią. Danie jest dość pikantne ale łez nie wyciska.

Komentarze

  1. Ja nadal rozmyślam nad anchois ale chyba jeszcze trochę potrwa zanim się do nich przekonam ;-)
    Do domowych digestives za to mnie przekonywać nie trzeba, tutaj to akurat od razu działam bez zastanowienia :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji