Kluski prosto z Leniuchowa czyli Mały Łakomczuch w Kuchni, odc. 5

Kiedy wczoraj powiedziałam Córci, że zrobimy kluski prosto z tej, okropnej skądinąd, bajki od razu znalazła się w kuchni i spytała w czym może się przydać. Ziemniaki miałam już ugotowane, dziarsko wpychała je do maszynki i dociskała, podobnie stało się z białym serem. Oczywiście część ziemniaków wylądowała w jej brzuchu... zabierając miejsce na kluski :) Leniwe. Lubicie??? ja bardzo, nawet bardziej niż kopytka czy śląskie, może dlatego, że na słodko? z masełkiem? odsmażone? oj rożne propozycje przychodzą mi do głowy.


po 250 g półtłustego białego sera
300 g ugotowanych ziemniaków
małe jajko
pół szklanki mąki + na podsypanie
woda z solą i oliwą do gotowania
do polania:
po łyżce masła, bułki tartej, cukru + szczypta cynamonu
surówka:
mała marchewka
1/2 deserowego jabłka

Ziemniaki i ser mielimy w maszynce. Dodajemy jajko, mąkę, stopniowo zagniatamy, ja to robię najpierw widelcem a potem ręką a następnie w cieście zaczyna maczać łapki mała wiewiórka czyli moja Córcia. Ja pilnowałam wody i noża do krojenia a ona formowała sama samiutka wałeczki wpierw odrywając bryłki ciasta. Świetnie jej to wychodziło. Kluski kroiłam ja, podobnie jak i czynię z ciastem na kopytka czyli lekko pod skosem, w rombowe bryłki.
Gotowałam je we wrzątku z odrobiną oliwy i soli aż do wypłynięcia. Podałam sobie ze słodką polewą, Córci ot takie same golutkie a Małżonowi odsmażone, z surówką z marchewki.

polewa:
w rondelku rozpuszczamy masło, kiedy zaczyna bulbonić dodajemy bułeczkę, cukier i cynamon, mieszając smażymy aż się lekko przyrumieni, polewamy nim kluski

surówka z marchewki, najprostsza z możliwych:
marchewkę i pół deserowego jabłka, po obraniu, ścieramy na tarce o drobnych oczkach, niczym nie doprawiamy jedynie mieszamy i pozostawiamy by się lekko przegryzła

Komentarze

  1. Uwielbiam leniwe! Moje ulubione!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też je lubię ogromnie. i uśmiechałam się czytając o małym pomocniku :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, nie przepadam, ale na te może bym się skusiła, kocham zapał tej małej Kuchareczki, pozdrów ją czekoladowo! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji