Łosoś pieczony z koprem włoskim i ziemniakami czyli Środowe Rybki odc.1
Od dzisiaj, co środę, mam zamiar przygotowywać danie z ryb, które tak jak i zupy goszczą na naszym stole zdecydowanie zbyt rzadko!
W KUCHNI nr. 12 z 2010 r. znalazłam przepis na szybkiego łososia pieczonego razem z koprem włoskim i ziemniakami. Dzięki niemu pokocham chyba koper i łososia jeszcze większą miłością!!! Danie szybkie, aromatyczne, efektowne i bardzo smaczne. Dzięki Jamie :)
500 g ziemniaków
1/2 bulwy kopru włoskiego
sól, pieprz
posiekana natka pietruszki z połowy pęczka
ząbek czosnku, obrany i posiekany
15 g zimnego masła w kawałeczkach
400 g filetów z łososia ze skórą
listki z kilku gałązek mięty, posiekane
łyżka startego parmezanu
1/2 cytryny otartej ze skórki, skórkę zachowujemy
Piekarnik nagrzewamy do 220 st.C ale jeśli macie wymuszony obieg powietrza wystarczy 200.
W dużym garnku zagotowujemy wodę, solimy ją, i gotujemy w niej przez 6 minut obrane, pokrojone na kawałki ziemniaki wraz z pokrojonym na ósemki koprem włoskim (natkę kopru odcinamy i zachowujemy).
Odcedzamy i odparowujemy.
Warzywa przekładamy na duża blaszkę, solimy i pieprzymy, posypujemy połową natki pietruszki, czosnkiem i kawałkami masła, skrapiamy oliwą. Wszystko starannie mieszamy, potrząsamy by warzywa równomiernie się rozłożyły i pieczemy ok 30 minut by je zrumienić.
Skórę łososia nacinamy na głębokość ok 1 cm. Dzwonka solimy i pieprzymy z obu stron, w każde nacięcie wkładamy po trosze natki pietruszki i posiekanej mięty.
Gdy ziemniaki są rumiane wyjmujemy blaszkę posypujemy je parmezanem, ukladamy na nich łososia skórą do wierzchu, polewamy oliwą i posypujemy skórka z cytryny. Pieczemy dalsze 15 minut.
Danie podajemy z cząstkami cytryny i posypane natką kopru.
ależ to apetycznie wygląda!
OdpowiedzUsuńno wygląda super,rzeczywiście można się zakochać w tym łososiu :)
OdpowiedzUsuńDobry pomysl - ryby sa nie tylko zdrowe, ale i bardzo smaczne. No i jest tyle sposobow na ich przyrzadzenie...
OdpowiedzUsuńpieknie zdjęcia, bardzo smaczny pomysł na obiad, też uważam, że zbyt rzadko jemy ryby:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam łososia z pieca! Robię bardzo podobnie (minus koper włoski i parmezan). Takie dania jedno "garnkowe" są najlepsze bo raz że się człowiek nie napracuje ( i nie za dużo do zmywania) a dwa że aromaty się pięknie przenikają:)) Pyyycha!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam // k
Dziewczyny dziękuje Wam bardzo za miłe słowa :) pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńŚlinka mi cieknie! Uwielbiam łososia a najbardziej takiego zamarynowanego dzień wcześniej w cytrynie, czosnku i białym pieprzu. Następnego dnia usmażonego na grillowej patelni z dodatkiem podsmażonego szpinaku z czosnkiem! pycha!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!