Norweskie rogaliki na śniadanko

Znalazłam je na jednym z moich ulubionych blogów. Pistachio zachwyca mnie zawsze skandynawskimi wypiekami. I tym razem rogaliki przypadły nam bardzo do gustu. Niektóre nadziałam morelową marmoladą. Pyszne to było, delikatne, lekko słodkie, śniadanko.



Norweskie rogaliki

1 paczka (7 g) suszonych drożdży
1/2 szklanki ciepłej wody
1/4 szklanki cukru
1 łyżeczka soli
1 szklanka mleka
3 jajka
1/2 szklanki (120 g) miękkiego masła ( w temperaturze pokojowej)
5 - 6 szklanek mąki
olej

do posmarowania
1 jajko
3 łyżki mąki

W dużej misce rozpuszczamy drożdże w ciepłej wodzie. Dodajemy cukier i zostawiamy na 5 minut. 
Do miski dodajemy sól, mleko, jajka i masła. Miksujemy całość na średnich obrotach (końcówki haki) dodając po jednej szklance mąki (razem 5 szklanek). Ciasto będzie dość luźne i kleiste. Odstawiamy całość na 15 minut. 
Po tym czasie rozpoczynamy wyrabianie ciasta dłońmi posmarowanymi olejem. Można robić to też mikserem. Czystą miskę smarujemy olejem i przekładamy do niej ciasto. Obracamy ciasto, aby całą powierzchnię pokrywał tłuszcz. Odstawiamy przykryte ściereczką do wyrastania na 1 - 1 1/2 godziny. Ma podwoić swoją objętość. 
Blachę wyścielamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na trzy części. Jedną część wykładamy na blat lekko oprószony mąką. Rozciągamy ciasto na okrąg grubości 1 cm. Kroimy ciasto na  8 części. Zawijamy rogaliki zaczynając od szerszej strony. Przekładamy je na blachę i pozostawiamy do kolejnego wyrastania na kilkanaście minut. Tak samo postępujemy z kolejnymi częściami ciasta. 
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Rogaliki smarujemy mlekiem wymieszanym z jajkiem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut. Studzimy na kratce.



Komentarze

  1. Mmm ja bym je przełożyła duuuża ilością masła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zjadłabym takiego rogalika dzisiaj na śniadanie:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe! Wpraszam się na śniadanie - mogę?
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rogaliki i to jak je zaprezentowałaś tworzą ciekawy klimat. Tajemniczy trochę. Dla kogoś kto sie troszku głodzi od kilku dni są marzeniem i pragnieniem największym:))
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Coż za pyszności! Z dodatkiem dżemu morelowego musiały być przepyszne!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczniutkie i na pewno pyszniutkie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz i ja bym porwała jednego od Ciebie. Cieszę się, że je upiekłaś i dziękuję za wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po takich śniadankach to ani Ziutek, ani ja nie dalibyśmy rady chodzić:))) A Wy wszyscy jak szpileczki i ani grama tycia!

    OdpowiedzUsuń
  9. pysznie wyglądają, ja tez chce takie na śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne, a jeszcze lepiej muszą smakować z marmoladą morelową :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji